piątek, 19 sierpnia 2016

C.J. Roberts - "Zapach ciemności" || "Smak ciemności"


Autor: C.J. Roberts
Tytuł: "Zapach ciemności" oraz "Smak ciemności"
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2015/2016
Ilość stron: 536/272
Ocena: 9/10

Opis:


Jeżeli „Dotyk ciemności” Cię zaskoczył, to po lekturze „Zapachu ciemności” będziesz porażona. Jeszcze nigdy miłość i przemoc nie były tak blisko…

Oswobodzony z seksualnej niewoli przez pakistańskiego oficera, Caleb jest obciążony długiem, który można odkupić wyłącznie krwią.

Droga będzie długa i pełna niepewności, lecz los Caleba i Livvie wkrótce się przesądzi.
Czy Caleb wyrzeknie się ukochanej na rzecz zemsty? Jaka jest cena rozgrzeszenia?


***


Czy jesteś gotowy przekroczyć wszelkie granice dla prawdziwego uczucia? Dobrze się zastanów, zanim powiesz... tak. Ostatnia część bestsellerowej trylogii ?The dark duet? wywróci do góry nogami Wasze wyobrażenia o Calebie. 

Piszę to, bo błagaliście. A wiecie, jak ja kocham, gdy błagacie. Właściwie to już za dużo o mnie wiecie. Kim jestem? Cóż, odpowiedź na to pytanie dopiero próbuję poznać. W dzieciństwie byłem dziwką, jako młody chłopak zostałem zabójcą, a w dorosłym życiu potworem. To ja porwałem Livvie. To ja trzymałem ją w ciemnym pokoju przez kilka tygodni. Jednak najważniejsze jest to, że jestem też mężczyzną, w którym się zakochała. Którego kocha. To trochę chore, prawda? Oczywiście naszej historii nie da się streścić w kilku krótkich zdaniach, jednak nie potrafię wytłumaczyć mojego zachowania z tamtego okresu. Zakładam, że jeśli to czytacie, nie muszę już nic tłumaczyć. Zdążyliście już mnie ocenić. Czytacie to, ponieważ pragniecie poznać zakończenie tej historii. Chcecie dowiedzieć się, co się wydarzyło tamtego ciepłego wrześniowego wieczora, kiedy to spotkałem Livvie w Barcelonie. Tamtej nocy moje życie znowu zupełnie się zmieniło. Nie przebiegło to jednak dokładnie tak, jak opisała to Livvie. Bardzo łaskawie potraktowała mnie w swojej opowieści. Prawda jest o wiele bardziej... skomplikowana.



Recenzja:

Kiedy po raz pierwszy zapoznałam się z treścią "Dotyku ciemności" (link do tej recenzji znajdziecie TUTAJ) - pierwszego tomu tejże trylogii, to poczułam coś, czego nie jestem w stanie nawet opisać. Był to taki dreszcz, który całkowicie wmurował mnie w fotel i sprawił, że przez wiele następnych dni nie byłam w stanie czytać nic innego. To samo powtórzyło się przy "Zapachu ciemności" i "Smaku ciemności". Dosłownie pochłonęłam te pozycje jedna po drugiej, a później cierpiałam na książkowego kaca, totalnie nie mogąc się zabrać za czytanie niczego innego. Czy ta seria jest wobec tego dobra? Moja odpowiedź jest prosta: NIE, ta seria jest WSPANIAŁA!

"Proszę, po prostu mnie nie puszczaj. Proszę, po prostu trzymaj mnie, żebym się nie rozpadła.

Jestem już taka zmęczona trzymaniem się samej."

Livvie - dziewczyna, którą znamy już z tomu pierwszego - trafia do ośrodka psychiatrycznego, gdzie podejrzewają u niej syndrom sztokholmski. Tak naprawdę jednak, jest ona całkowicie przekonana o realności swojego uczucia do Caleba. Nie są o tym przekonani jednak jej lekarze i śledczy, który zajmuje się tą sprawą. Można powiedzieć, że w tomie drugim dziewczyna wreszcie przekraczać wszystkie swoje granice, których nie przekroczyła do tej pory. Przede wszystkim stara się jednak odbudować swoje życie i dać sobie szansę na lepszą przyszłość - przy pomocy programu ochrony świadków. Uzyskanie statusu świadka nie jest jednak takie proste, jak jej się wydaje. Livvie musi jeszcze raz zmierzyć się z brutalnymi wydarzeniami i z historiami, o których raczej wolałaby zapomnieć. Co więcej - wszystkie te historie musi opisywać ze szczegółami, bo być może w każdym jej wspomnieniu było coś, co pozwoliłoby śledczym na dorwanie grupy przestępców i handlarzy niewolnikami. Pomimo długiej rozłąki i czystego przypadku, Livvie i Caleb znowu się spotykają, a tom trzeci - "Smak ciemności" jest kontynuacją tej historii już z perspektywy Caleba.

Caleb od tomu drugiego naprawdę bardzo się zmienił - chociaż dalej ma problemy z opanowaniem swoich sadystycznych pociągów, to jednak wie, że jeśli chce zbudować trwały związek z Livvie, to nie może sobie pozwolić na to aż tak często. Można powiedzieć jedno: główni bohaterowie się zmieli, ale niektóre granice zostały już przekroczone i ciężko było o tym zapomnieć.

Odrobinę bardziej podobał mi się tom drugi od tomu trzeciego - nie wyobrażam sobie jednak, aby autorka nie napisała tej ostatniej części, bo jest ona wręcz idealnym zakończeniem całej tej historii. Masa wydarzeń, psychologii i uczuć sprawiają, że cała ta trylogia jest tak wybuchową mieszanką, że aż warto się w niej zatracić. Gwarantuję wam, że to jedne z lepszych erotyków - albo w ogóle książek - jakie czytałam w swoim życiu. Nie będziecie żałować, że zapoznaliście się z twórczością C.J. Roberts - ja tylko żałuję faktu, że nie ma tego więcej! Chociaż z tego co wiem, za granicą jest już wydana część 3,5 poruszająca historię innego niewolnika. Niemniej jednak obiecać mogę jedno: postaram się przeczytać wszystkie książki tej autorki, które tylko pojawią się na rynku wydawniczym!

"Zakochany zabójca, to ktoś wyjątkowo niebezpieczny."

Cała ta historia nie jest tylko splotem kilku głupich, bezwartościowych wydarzeń. Historia Caleba i Livvie porusza nie tylko wątek miłości, ale też wątek cierpienia, wykorzystywania, bólu fizycznego i psychicznego, przywiązania, ale przede wszystkim też bezsilności, jaką odczuwają osoby, które z dnia na dzień musiały stać się niewolnikami - szczególnie tymi seksualnymi. To obfita w różne motywy treść, która powinna uświadomić niejednemu czytelnikowi, jak kruche jest życie i jak łatwo z dnia na dzień spaść z deszczu pod rynnę. Często zapominamy bowiem, że nawet jeśli nam się nie układa w życiu, to zawsze może być jeszcze gorzej - przykładem na to jest definitywnie Livvie, ale także Caleb, który odkrywając tajemnicę swojej przeszłości, dowiedział się, dlaczego i on początkowo był "psem".

C.J. Roberts jest znakomitą pisarką, która wręcz z mistrzowskim kunsztem potrafi zaskoczyć swojego czytelnika i całkowicie go zauroczyć swoją historią. Jej kreatywność, doskonałe dopracowanie wszystkich postaci i szczegółów, a przede wszystkim skończenie wszystkich wątków w taki sposób, że człowiek jest pod ogromnym wrażeniem, sprawiają, że jest ona jedną z moich ulubionych autorek i jestem pewna, że nie tylko ja mam o niej tak dobrą opinię. Co więcej - także jeśli chodzi o opisy scen erotycznych, czy też innych uczuć i emocji, to pisarka ta zdecydowanie góruje nad większością autorek, jakie znam - urzekające opisy, które zawierają w sobie sporą dawkę emocji, często skrajnych, sprawiają, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się nawet na moment, a jego serce bije w szalonym tempie. Przede wszystkim jednak opisy seksu nie są monotonne i odpychające.

Same okładki idealnie pasują do tych powieści - tajemnicze, intrygujące, zaciekawiające czytelnika do sięgnięcia po nie i zapoznania się z tym, co kryje w sobie wnętrze tej pozycji. Na mojej półce prezentują się wręcz cudownie. Jestem pewna, że kiedy tylko autorka zasypie nas swoimi nowościami wydawniczymi, to będzie ona miała u mnie osobną półkę w biblioteczce! W końcu należy odpowiednio doceniać takie talenty!

Jeśli macie ochotę na sporą dawkę emocji, to wiecie już, po co powinniście sięgnąć. Gwarantuję Wam, że skoro ja byłam aż tak oczarowana, to i Wy będziecie! Co powinniście więc teraz zrobić? Szukać tej serii w najbliższej bibliotece lub księgarni, a po przeczytaniu dać mi znać, czy i Was pochłonęła historia Livvie i Caleba!

"...potwory się nie rodzą, potwory ktoś stwarza."

Pozycje te dostałam od Wydawnictwa Czwarta Strona




23 komentarze:

  1. O ja....aż mi brak słów....to jest, są pozycję dla mnie....już okładki mnie uwiodły, a z każdym Twoim napisanym słowem po prostu...odpływałam w myślach, już widziałam siebie czytającą.... Uwielbiam, wiem że to dziwnie zabrzmi, tematykę przemocy, fizycznej, psychicznej, domowej, na dzieciach...Połykam takie książki, zwłaszcza te na faktach (po Oślepionej nie mogłam spać), a tutaj...no jest wszystko, i tematyka, i język, emocje, tajemniczość...no super to za mało powiedziane. Muszę je zdobyć.
    Lubię jako Anita Tanaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej serii. Chętnie po nią sięgnę. Jeśli jest w tym wszystkim poruszona warstwa psychologiczna, tematy trudne, bolesne - tym bardziej jestem na tak. I te emocje - bez nich nie wyobrażam sobie książki idealnej. A widząc po recenzji, to wszystko tu jest.
    Obserwuję jako: izabela81
    Lubię jako: Iza Wyszomirska

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy z nas ma w sobie tę nutkę. Odrobinę mroku, która siedzi w najdelikatniejszym aniele. Ta mała, mroczna cząstka nas to pociąg do złych rzeczy. Pragniemy złych chłopców, z uwielbieniem czytamy historię o nich, marzymy o staniu kobietą, która swoją mocą usidli Bad boya.
    Jednak w życiu brakuje nam odwagi. Za dużo tego: "a co jeśli", "to chyba nie jest dobry pomysł", "to nigdy się nie uda". Za dużo w nas wątpliwości, które mają swoje uzasadnienie. Mimo wszystko nie przestajemy śnić o tej odrobinie niebezpieczeństwa. Myślę, że to właśnie dlatego zachwycamy się tak trylogią C.J. Roberts. Seria "The Dark Duet" daję nam to wszystko: emocje, mrok, niebezpieczeństwo, szaleństwo zmysłów, siłę uczuć, skomplikowaną relację, ciekawą (pod względem psychologicznym) więź i przede wszystkim nieoczekiwaną miłość. Więc pytanie nie powinno brzmieć: Czy podoba Ci się ta seria? Powinno się raczej zapytać: Jak coś tak genialnie skomplikowanego może się nie podobać?
    W pewnym momencie czytania Dotyku Ciemności, musiałam przerwać. Przerwałam i to na długi czas. Nie dlatego, że mi się nie podobało. Bynajmniej. Pożerałam kartę za kartką, spijałam każde słowo... Aż emocji było za dużo. Ta seria gwarantuję naprawdę dużego kaca książkowego oraz częste refleksje. Na tą chwilę jestem dopiero po pierwszej części, ale już niedługo planuję przeczytać pozostałe dwie.
    Po lekturze byłam zaskoczoną, wniebowziętą i rozemocjonowaną dziewczyną. Myślę, że ta książka nie jest dla wszystkich. Myślę, że trzeba dojrzeć do tego, aby przyznać się. Przyznać się, że takie relacje - choć zdecydowanie nieprzyzwoite - są czymś czego łakniemy.
    Nie jestem w stanie napisać nic więcej, więc skończę na tym, że zgadzam się z Tobą, Iwi. Ta seria jest wspaniała i nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości!

    Obserwuję jako: Magdalena Jagła
    Lubię jako: Magdalena Ewa

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie do końca to są moje klimaty, więc nie sięgnę po tę książkę. Miło jednak, że autorka zadbała o warstwę emocjonalną. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tę serię, jednak kompletnie nie podoba mi się trzecia część. Jest napisana na siłę, mogłoby jej nie być i w sumie trochę psuje mi wyobrażenie o bohaterach. Niemniej jednak pierwsze dwa tomy (a zwłaszcza drugi...) - jedno wielkie wow. Nie czytałam niczego podobnego, wzbudzające tak sprzeczne emocje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobają okładki, cudowne są! Książki też wydały się ciekawe, może po nie sięgnę, jak już skończę czytać to co mam w planach. W każdym razie postawiłabym na półkę, chociażby po to, by zerkać na te okładki! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. C.J. Roberts - "Zapach ciemności" oraz "Smak ciemności".
    Zaintrygowała mnie okładka, nigdy o tym nie słyszałam. Do wcześniejszej recenzji oczywiście zajrzałam by dowiedzieć się więcej. Temat bardzo kontrowersyjny przez który mam wrażenie, że wzbudzi moją sympatię i da odczuć jej emocje oraz cały dramatyzm. Historia ma w sobie oryginalność i siłę, z jaką poprzez swoją brutalność wywołuje skrajne emocje.  Recenzja wydaje się mocna, po prostu coś niesamowitego. Wyniosłam z niej ważne pytanie: Czy masz odwagę, by zmierzysz się z wstrząsajacą ale jak prawdziwą historią? Czy będziesz w stanie się od niej oderwać? Ta książka to kontynuacja, momentami przerażająca, drastyczna, obrzydliwa i smutna to ona okazuje się taką okrutną bajką. Mroczny erotyk jest bramą do piekła, którą szeroko przed nami otworzyła pani Roberts. Wnioskuję, że wywołuje tyle silnych i sprzecznych emocji, że warto po nią sięgnąć. W recenzji jak i w samym opisie dostrzegam emocjonalną burzę emocji czy książka doprowadzi mnie do tego że stanę się takim emocjonalnym wrakiem?😁😁 Uwielbiam takie książki, gdzie jest taki
    czas załamania kiedy łzy spływają dobrowolnie po policzku, kiedy aż boli wewnątrz od samego czytania. Zdałam sobie z sprawę że ta książka może mi to zagwarantować. Rewelacyjna, mimo całego okrucieństwa.😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Po okładce stwierdziłam "Ee tam jakiś erotyk".. a tu takie zaskoczenie :) o podobnej tematyce książki jeszcze nie czytałam, według mnie doskonale polaczenke miłości z brutalnością - niewiele jest takich książek na rynku.
    Recenzja mnie bardzo zaciekawila jak i same książki. Gdy tylko znajdę pierwsza część w swojej bibliotece przyrzekam, że wypozycze! :)
    Nie lubię smetnych opowieści miłosnych ale w polaczeniu z czymś mrocznym, co lubię w książkach najbardziej, będzie dla mnie w sam raz ! Dodaje do swojej długiej listy MUST READ !
    Obserwuje jako Joanna Zieleniecka

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako miłośniczka kryminałów i osoba zniesmaczona Greyem (serio?ludzi podnieca takie..nic?) stwierdzam że to must have mojej półki! Że też to przegapiłam! Rety rety dobrze że urodziny tuż tuż ;) czytam Wasze opinie i za każdyn razem nie mogę się od nich oderwać :) dzięki!
    Obserwuje jako : kozung
    Fb : Ania S-ka

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako miłośniczka kryminałów i osoba zniesmaczona Greyem (serio?ludzi podnieca takie..nic?) stwierdzam że to must have mojej półki! Że też to przegapiłam! Rety rety dobrze że urodziny tuż tuż ;) czytam Wasze opinie i za każdyn razem nie mogę się od nich oderwać :) dzięki!
    Obserwuje jako : kozung
    Fb : Ania S-ka

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że tak podoba Ci się ta seria, ale czuję, że drugi i trzeci tom kompletnie nie jest dla mnie. Chyba jestem odosobniona, ale "Dotyk ciemności" w ogóle mnie nie porwał. Generalnie nie lubię książek o relacjach porywający-porywana, ale słyszałam tyle dobrych opinii, że postanowiłam poznać twórczość C.J.Roberts. Postawa Liv wydawała mi się kompletnie odrealniona, styl autorki raczej przeciętny, Caleb mnie enie zauroczył, a cała powieść nie wywołała we mnie zbyt wielkich emocji, może prócz współczucia dla głównej bohaterki. Niemniej, bardzo się cieszę, że podobały ci się dalsze zęści tej serii - jednak ja wciąż pozostaję nieprzekonana i wątpię, bym kiedykolwiek sięgnęła po kontynuacje... Pozdrawiam ciepło!

    Obserwuję jako: Zakochana w książkach
    Lubię jako: Weronika Wróblewska

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że tak podoba Ci się ta seria, ale czuję, że drugi i trzeci tom kompletnie nie jest dla mnie. Chyba jestem odosobniona, ale "Dotyk ciemności" w ogóle mnie nie porwał. Generalnie nie lubię książek o relacjach porywający-porywana, ale słyszałam tyle dobrych opinii, że postanowiłam poznać twórczość C.J.Roberts. Postawa Liv wydawała mi się kompletnie odrealniona, styl autorki raczej przeciętny, Caleb mnie enie zauroczył, a cała powieść nie wywołała we mnie zbyt wielkich emocji, może prócz współczucia dla głównej bohaterki. Niemniej, bardzo się cieszę, że podobały ci się dalsze zęści tej serii - jednak ja wciąż pozostaję nieprzekonana i wątpię, bym kiedykolwiek sięgnęła po kontynuacje... Pozdrawiam ciepło!

    Obserwuję jako: Zakochana w książkach
    Lubię jako: Weronika Wróblewska

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy i drugi tom czytałam po angielsku, później zaczęły wychodzić po Polsku i jakoś nie mogę się zabrać za lekturę trzeciego tomu, ale muszę się zmotywować i w końcu to zrobić, bo coś czuję, że będzie to cudowne zwieńczenie trylogii :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana Iwi!
    ależ mnie zaintrygowałaś. Jezu, to co przed chwila przeczytałam czyli Twoją recenzję, jestem a nawet bardzo jestem już fanka tej autorki. Nie wiem nawet co mam napisać. Jest to książka jak piszesz, która nie pozwala zasnąć, porusza wiele tematów, i miłosnych i psychiatrycznych , i dobra i zła. Pewnie piszę trochę dziś nieskładnie, ale ja tego nie potrafię ubrać w słowa. Nie ściemniam. Jestem gotowa przekroczyć wszelkie granice aby poznać tą pozycję. Liczę na łut szczęścia. G. Grzesiak.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po przeczytaniu recenzji, odnoszę wrażenie, że w tym przypadku mamy do czynienia z "chorą miłością", która jednak jest tak pięknie napisana, że na długo zapada w pamięci. Aktualnie nie brak nam romansów czy też erotyków, gdzie prawie w kążdej, historia jest taka sama. Oklepany schemat.
    Dodatkowym plusem są dobrze napisane sceny erotyczne. Trudno jest znaleźć dobry erotyk, który zamiast Cię obrzydzić i zniechęcić, to zachwyca i wzrusza swoim pięknem.
    Dziękuję za recenzję :) Niezwykle mnie zaintrygowała i zdecydowanie sięgnę po tą pozycję.

    Obserwuję jako: Girl from Stars

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię i obserwuję jako Paulina Hoppe. Zgadzam się ze wszystkim, co przeczytałam w recenzji. Te książki są po prostu niesamowite i sprawiają, że nie można się od nich oderwać. Poruszają one ważne i trudne tematy. Dla mnie historia Livie miała swój dodatkowy urok, ponieważ w momencie czytania pierwszej części, byłam w wieku głównej bohaterki. Dzięki temu łatwo było mi wczuć się w jej historię. Zadawałam sobie pytania, jak ja zachowałabym się w danej sytuacji na jej miejscu. Co do Caleba to na początku miałam mały problem. Z jednej strony uwielbiałam go, ale z drugiej strony zastanawiałam się, jak on może się tak zachowywać, jak może być taki okrutny? Jednak po lekturze drugiej części pokochałam go, a wyjaśnienie jego historii było czymś,na co nigdy bym nie wpadła. Z zapartym tchem czytałam kilka ostatnich stron. Moją sympatię wzbudziły również postacie drugoplanowe. Bardzo się cieszę, że ma wyjść nowa książka pani C.J.Roberts,ponieważ historia pozostałych niewolników bardzo mnie zainteresowała. Jeszcze z przyjaciółką mówiłyśmy, że chętnie byśmy przeczytały książki, które opowiadały właśnie o nich.Okładki też mnie oczarowały, są po prostu bardzo klimatyczne. Muszę nadrobić jeszcze ostatnią część i kupić sobie własne egzemplarze. Każdemu, kto jeszcze nie czytał, a waha się gorąco polecam, na pewno nie będziecie żałować. Książki zapewniają wybuchową mieszankę uczuć i na długo zapadają w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy to zasługa autorki, czy twoja za ujmującą recenzję, ale czytając ją zaczęłam odczuwać to co ty w czasie czytania. Zapragnęłam dostać tę książkę w swoje ręce i nie wypuścić jej już nigdy.
    Dobra. Koniec marzeń. Przejdźmy do konkretów.
    Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką powieścią. Obraz sadysty skłonnego do miłości. To jest niecodzienne. Tak samo jak ofiara prześladowań i tortur, która poczuła coś znacznie więcej niż niechęć do oprawcy. Nigdy nie zastanawiałam się co jak bym zrobiła na jej miejscu. Jaki miałabym stosunek do minionych wydarzeń i do samego oprawcy. Dlatego ciężko mi pojąć jak z "chorobą" czy bez mogłabym zobaczyć w nim coś więcej niż potwora.
    Sama tematyka książki również jest niesamowita bo nie skupia się tylko w okół bólu, czy erotyki, a zagłębia się we wnętrze człowieka. Śle nam przesłanie by doceniać każdą minutę życia, tym samym zmuszając czytelnika do myślenia a nie tylko szybkiego pochłania słów. Nie ma wątpliwości, że szybko zagłębię się w tę trylogię.

    Obserwuję jako Malwa

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli dla Ciebie to jedne z najlepszych książek jakie czytałaś to nie sposób powiedzieć tu coś przeciw :) Po recenzji widać, że książka wywołuje wiele emocji - jest bardzo spontanicznie i obszernie napisana, jednocześnie pozostawiając niedosyt zmuszający wręcz do zapoznania się z książką. Emocjonalny rollercoaster bohaterów oraz dobry warsztat pisarski to chyba największe plusy tej serii. Niełatwo teraz o książki wywołujące kaca - tymczasem ta wywołała takie emocje u osoby która niejedno już czytała ! To sprawia, że chyba większość z nas wręcz marzy o przeczytaniu tego dzieła ! Szczególnie intrygujące wydaje się być niewolnictwo i sadyzm , coś co dla większości społeczeństwa wydaje się być tak odległym że aż absurdalnym zdarzeniem. Czuję się conajmniej zobowiązana do przeczytania tego arcydzieła skoro po samej recenzji mam pewność że to mną wstrząśnie !
    Alex
    Na fb Janicka Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejny Grey kompletnie nie mój gust czytelniczy. Miłość w której nie widać tego iskrzenia, płytkość. W życiu codziennym niejednokrotnie przezywamy większe romanse , takie w których aż żarzy się do czerwoności, nie możemy się pozbierać zasnąć i ani jednej sekundy spędzić bez tej osoby.Jest to kolejna historia miłości której nie kupuje, płytka , mało realna i uczucie ma się tutaj narodzić.Ciężko jest w to uwierzyć.Jak można zakochać się w swoim oprawcy.Zakochać się w sadyście który nas krzywdzi wierzycie w takie coś. To tak jakby mnie ktoś zgwałcił i nagle zapałałabym do niego wielką miłością.Nie kochasz Greya nie pokochasz tej historii.Lubię i obserwuje jako Emila Kejna

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako Melisa Anonim
    Lubię jako Małgorzata Bula

    Weszłam na blog, żeby sprawdzić, o jakiej książce/książkach dziś poczytam w recenzji, zobaczyłam i odruchowo stwierdziłam - NIE. Może coś ze mną nie tak, ale kompletnie nie kręcą mnie współczesne erotyki. Mam wrażenie, że wszystkie są do siebie bliźniaczo podobne, a jeżeli jeszcze cokolwiek w treści kojarzy się z "Greyem" (którego nawet nie próbowałam czytać, wystarczył mi film, na którym się wynudziłam), to tym gorzej dla nich. Ale chociaż erotyki z miejsca odrzucam, to ku mojemu zaskoczeniu coś mnie jednak w dzisiejszej recenzji zainteresowało - to połączenie z kryminałem, thrillerem, psychologią i psychiatrią, czyli wszystkim tym, co mnie w literaturze pociąga. Nie mogę nie wspomnieć też o tym, że ma dla mnie duże znaczenie fakt wydania tego cyklu w Wydawnictwie Czwarta Strona...
    Pomimo więc tego, że kompletnie nie spodziewałam się, aby jakaś recenzja mogła zmienić moje nastawienie i przekonać mnie do tego cyklu C.J. Roberts, to tak się właśnie stało. Gratulacje! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 daje niezwykle rzadko - tylko takim książkom, które zwaliły mnie z nóg i wiem, że będę do nich wracała co jakiś czas.
      Ta pozycja zdecydowanie ma swój urok - ale emocje przy czytaniu są głównie sprawką tego, że jeszcze nie wiemy, co jest dalej. Obawiam się, że przy kolejnym czytaniu mogłabym nie odczuwać tego aż tak mocno. Stąd 9/10.

      Usuń