niedziela, 21 sierpnia 2016

Artur K. Dormann - "Co zdarzyło się w Lake Falls"


Autor: Artur K. Dormann
Tytuł: Co zdarzyło się w Lake Falls
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 9 listopada 2012
Liczba stron: 366
Ocena: 7/10

Opis:

Jeśli myślisz, że o wampirach wiesz już wszystko – mylisz się.
Niezwykła historia, fascynująca narracja, bogaty język.
Ta książka wciąga bez reszty.
Wampierz – zwany dla nocnego życia, jakie prowadzi, nosferatu bądź strzygoniem – jest gatunkiem równie starym jak Ziemia, którą kalając, przemierza w poszukiwaniu ofiar. Inaczej niźli inni potomkowie demonów niczym się spośród ludzi nie wyróżnia… 
Z dziennika brata Jakuba od Krzyża
Victoria, samotnie wychowująca córkę, po trudnym rozwodzie przybywa do Lake Falls, miasteczka położonego w malowniczej górskiej dolinie. Zaczyna układać sobie życie. Z trudem odbudowywane poczucie stabilizacji niszczy wiadomość o zdiagnozowaniu u córki nieuleczalnej choroby. W chwili, gdy kobieta znajduje się na skraju załamania, pojawia się nadzieja. Obcy mężczyzna oferuje swą pomoc, ale umowa między nimi ma drugą, mroczną stronę, a koszty okażą się znacznie wyższe, niż przewidywała. Victoria staje przed wyborami, których konsekwencji nie potrafi przewidzieć. Każda postać z jej otoczenia okazuje się kimś zupełnie innym, niż myślała. Nie wiedziała, że Lake Falls od początku skrywało tajemnicę: rozegrane pięćdziesiąt lat wcześniej krwawe wydarzenia, których nikt, nawet zadomowiony przybysz, nie miał prawa poznać.

Recenzja:


   Chciałoby się rzec, że powrót do korzeni, ale niestety nie w moim przypadku. Ja nie zaczynałam mojej przygody z czytaniem, poprzez książki z wątkami paronormalnymi. Ale nie można nic ujmować, bo wiele obecnych czytelników zakochało się w tej niesamowitej rozrywce jaką jest czytanie, poprzez właśnie "zmierzchopodobne stwory" czyli od wampirów. Ja nie miałam na to ogromnej fazy, ale już kilka książek na ten temat miałam w swoich rękach, choć ostatnio jakoś zapomniałam o tych istotach i teraz po długiej przerwie znów miałam okazję przeczytać coś takiego. Jakie są moje wrażenia? O tym dowiecie się niżej.

Victoria, po rozwodzie, wraz ze swoją córką szuka swojego miejsca na ziemi. Trafia do malowniczego Lake Falls, które jest zupełnym przeciwieństwem jej wcześniejszego, bogatego życia. Kiedy wszystko zaczyna się układać, spadają na nie kolejne nieszczęścia. Już teraz wie, że będzie musiała, prędzej czy później, ponownie się przeprowadzać, a na domiar złego, dowiaduje się, że jej córka jest nieuleczalnie chora. W jej życiu pojawia się tajemniczy nieznajomy, który oferuje układ, dzięki któremu jej córka może wyzdrowieć. Victoria nie spodziewa się jednak, jakie koszty będzie musiała ponieść zgadzając się na te umowę.

Czytając opis, można odnieść wrażenie, że to już było i to nie raz. Ale niech to was nie zmyli i śmiało możecie się zdać na pierwsze zdanie z opisu Jeśli myślisz, że o wampirach wiesz już wszystko - mylisz się. Przynajmniej w moim przypadku to się sprawdziło.

Jakby nie było, to początkowo, moje relacje z ta książką były mocno słodko-gorzkie. Na samym początku byłam zachwycona, tym jak autor wprowadza czytelnika w swój świat. Opis wcześniejszego życia bohaterki także był niesamowity. A później pojawiła się koncepcja tego tajemniczego układu (bez zdradzania szczegółów), który z logicznego punktu widzenia był dosyć dziwny i myślałam sobie, że z tego nie można wyjść obronna ręką.  I muszę przyznać, że choć początkowo nie byłam zupełnie do tego przekonana to z biegiem czasu, jak czytałam, książka robiła się coraz lepsza i mogę śmiało przyznać, że autor bardzo dobrze sprostał zadaniu jakie sobie postawił.

Co do bohaterów, to także ten aspekt jest jak najbardziej na plus dla książki. Główna bohaterka czasem mnie odrobinę irytowała, ale nie przeszkadzało mi to w ogólnym odbiorze jej postaci. A jeśli chodzi o tajemniczego nieznajomego, wampira to bardzo polubiłam jego kreację i sposób bycia. Mogłoby się wydawać, że czytelnik będzie miał do czynienia z kolejnym paranormal romance, jakich wiele, ale w sumie to nie jest to czym się wydaje. Bohaterzy prowadza bardziej coś na zasadzie gry miłosno-romantycznej, w której nie ma przesadyzmu i jest ona tylko takim smaczkiem do całości książki.

Jak już wspominałam, bardzo podoba mi się opis przeszłości Victorii. Jak dla mnie jest to jeden z lepszych momentów pod względem literackim i z miłą chęcią przeczytałabym tę historię w postaci zupełnie oddzielnej książki. A, no i oczywiście przeczytałabym także kontynuację obecnej historii.

Bardzo przypadł mi do gustu styl literacki jakim posługuje się autor. Klimat jaki stworzył w tej książce jest jednym  z elementów, które powodują, ze ta książka wciąga bez reszty. Mi jej przeczytanie zajęło jakieś dwa dni i to na pewno nie był stracony czas.

Na pochwałę zasługuje też ta przepiękna szata graficzna, jaką została obdarzona książka. Idealnie nawiązuje do tego, co kryje się w środku i w sumie to genialnie prezentuje się na półce.

Myślę, że ta książka jest warta uwagi i jeśli będziecie mieli okazję po nią sięgnąć, to zróbcie to bez zastanowienia.
Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Literatura Inspiruje

26 komentarzy:

  1. Książek o wampirach w swoich rękach miałam już kilka. Jedne polykakam szybko, a z niektórymi ze względu na język, musialam się pożegnać. Lubię książki gdzie autor umie sir bawić słowem i przedstawia świat bohaterów ciekawie i lubię gdy nie do końca wiadomo o co chodzi. Nie lubię przewidywalności. Lubię czuć smak tajemnicy. I to że to nie jest romans tylko takie podchody pomiędzy tajemniczym nieznajomym a Viktorią

    OdpowiedzUsuń
  2. Książek o wampirach w swoich rękach miałam już kilka. Jedne polykakam szybko, a z niektórymi ze względu na język, musialam się pożegnać. Lubię książki gdzie autor umie sir bawić słowem i przedstawia świat bohaterów ciekawie i lubię gdy nie do końca wiadomo o co chodzi. Nie lubię przewidywalności. Lubię czuć smak tajemnicy. I to że to nie jest romans tylko takie podchody pomiędzy tajemniczym nieznajomym a Viktorią

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie - czy stety z wampirami miałam do czynienia tylko na ekranie. A może powinnam napisać mam, bo Supernaturalsów oglądam nadal ;) czy sięgnę po książkę - być może, bo jestem w tym temacie laikiem. Wiem tylko, że opinii o dobrej poszukam u Was.
    Obserwuje bloga jako: kozung
    Fb Ania S-ka

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo cenię właśnie styl autora, bo można pisać o zakupach, tak że wciągnie, a historię niesamowitą, że nie zainteresuje. Uwielbiam filmy o wampirach, nie wiem, jak byłoby z książką, ale dzięki Twojej recenzji, wiem, od jakiej książki spróbuję, aby się przekonać, czy takie książki też lubię. Książka ma wszystko, co lubię plus postać wampira...super, chętnie bym sprawdziła tę pozycję.
    Lubię jako Anita Tanaś

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć wampirów mam dość... Ta pozycja zaintrygowała mnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie czytałam książki, gdzie występowałyby wampiry. Klimat, tajemnica, odkrywanie przeszłości - to elementy, które bardzo lubię w książkach. Autora nie znam, chętnie po tę książkę sięgnę :)
    Obserwuję jako: izabela81
    FB jako: Iza Wyszommirska

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka jest zdecydowanie dla mnie i choć wątek Wampirów nie do końca mnie przekonuje to cała reszta już tak! Zwaszcza ten opis o którym wspominasz przeszłości głównej bohaterki i jej tajemnice to jest to co w książkach bardzo lubię a jeśli są opisane w taki sposób jaki recezujwsz to zaczyna mi się to kojarzyć z magią która w ciągłą czytelnika i mię można się od książki oderwać! Czasami nawet trudno określić czym jest ta magia, czy język autora jakim się posługuje, fabuła czy postać głównego bohatera odczytuje z recenzji ze tu wszystko działa magnetyczne i magicZnie! Tylko ten Wampir choć jak piszesz to raczej postać pozytywną niż negatywna i nawet Twoja ulubiona to nie wiem czy ja też bym ja w ten sposób odkryła I polubiła! Jednak gdyby był zupełnie zwyczajny to czy w tedy tak świetnie by się ta książkę czytalo? Pewnie nie! Trochę okładka taka podobna do wielu innych! Mnie ta recenzją kupiłaś 😉😃 obserwuje jako Aneta Grochal

    OdpowiedzUsuń
  8. Zjawiska pananormalne intryguja. Literatura dodatkowo pobudza wyobraznie, wnikajac gleboko w umysl czytelnika. Przedstawiona pozycja to dla mnie jedna wielka niewiadoma. Ciezko mi przewidziec jaki koszt bedzie musiala poniesc glowna bohaterka. I to glowny plus tej pozycji. Wielkie X.

    Wampiry, zombie to nie sa moje ulubione postacie, nie mniej jednak w literaturze mi nie przeszkadzaja, a nawet bym powiedziala, ze dodaja kolorytu.
    Chetnie siegne po ta pozycje bo lubie byc zaskakiwana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze kilka lat temu nałogowo pochłaniałam wszelkiego rodzaju książki, a z racji, że należałam do filii biblioteki młodzieżowej, to jej zaopatrzenie oscylowało na granicy gatunków paranormal romance i lektur szkolnych. W przypadku trzynastolatki, wybór był jasny i dzisiaj patrzę na ten okres mojej czytelniczej przygody z lekkim ironicznym uśmieszkiem ;). Autorzy, na których najczęściej trafiałam, szczególnie lubili temat wampiryzmu i ukazywali go z lepszym lub gorszym skutkiem. Po jakimś czasie znudziłam się takimi książkami i dziś raczej omijam takie małostkowe młodzieżówki. Mimo to lubię, może nie tyle poważniejsze, o ile po prostu bardziej interesujące "utwory" o wampirach. Mam na myśli "Draculę", "Historyka" czy nawet tą nieszczęsną "Akademię wampirów", która nie jest takim typowym zapychaczem półek i w jakimś stopniu mnie wciągnęła. Także jeśli recenzowanej książce jest bliżej do podanych wyżej przykładów niż do wszelkich "Zmierzchów" i innych, a wnioskuję to z recenzji, z chęcią bym zaryzykowała :)

    Obserwuję jako Adrianna Nowak!

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję jako Teresa Lechowska

    Ja również zaliczyłam kilka pozycji o wampirach, jedne lepsze inne takie sobie, ale w sumie lubię takie klimaty. Wszelkie zjawiska paranormalne zawsze mnie ciekawiły a co za tym idzie książki z tymi wątkami również. A wszystko zaczęło się od poleconej przez panią w bibliotece książki D Koontza "Złe miejsce". Po recenzji widzę, że dzisiejsza pozycja jest właśnie w takim klimacie, ciekawa historia z dreszczykiem emocji i tajemnicą. Nie mam pojęcia która to z kolei będzie książka na liście do przeczytania, ale ją dopiszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. O taaak okładka zdecydowanie przyciąga czytelnika, to co się kryje wewnątrz to tylko zagadka, tajemnica którą każdy powinien odkryć. Miałam już styczność z książkami z fabułą wampirów i w żadna z nich nie okazała się irytująca, ciekawa jestem jak będzie z tą pozycją. Z recenzji wiele wynika, powieść wydaję się naprawdę obiecująca i posiada elektryzującą narrację :) Przed komentarzem pozwoliłam sobie przeczytać parę fragmentów i cytatów, które tylko potwierdziły moje przekonanie. W książce znajduję się mnóstwo metafor i porównań o barwnym znaczeniu i tematyce. Opowieść ma w sobie taki nastrój grozy i rewelacyjnie jest on przedstawiony. Takie pozycje idealnie działają na naszą wyobraźnię, coś zupełnie zaskakującego a zarazem bardzo pobudzającego. Nie będę zagłębiać się dalej ale z chęcią po nią sięgnę. ;)
    Pozdrawiam!

    Obserwuję jako Izabela Szymańska

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję cały czas jako Grażyna Grzesiak.
    Były tu różne książki, takie , które chciałoby się mieć już, albo takie, które od razu ' odrzucały'. Tylko raz, jeden raz spotkałam się i przeczytałam z literatura fantasy. Była to 'Gra o Ferrin' K. Michalak. Teraz Klaudia proponuje coś o wampirach. Z tego co wywnioskowałam mocno zarysowana jest sprawa chorej dziewczynki i jej matki, która zrobi wszystko aby dziecko było zdrowe. Zastanawiam się jakie relacje były miedzy bohaterka a wampirem, czy było tu miejsce na miłość, seks czy może relacje były inne. Bo tego Klaudia nie napisała. Dowiem sie jak przeczytam. Dochowując zasady nic co ludzkie nie nas nam obce, tak dla czytelnika nic co czytasz nie jest ci obce. Jełki ocena Klaudii wynosi 7/10, to dla mnie jest wysoką oceną. Wampirzy czas nadszedł. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę po nią sięgnąć :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja miłość do czytelnictwa zaczęła się w podstawówce i jako że dopiero wyrabiałam sobie gust czytelniczy to najczęściej sięgałam po jakąkolwiek pozycję, w której pojawiały się wampiry. "Saga Zmierzch", seria "Dom Nocy", seria "Pamiętniki z wampirów", "Przyrzeczeni" i wiele, WIELE innch pozycji. Jednak jak dotąd nie spotkałam się nigdy z książką "Co się zdarzyło w Lake Falls"...
    Bardzo zaintrygował mnie ten układ, o którym Klaudia wspomina w recenzji. Z jej słów wywnioskowałam, że to całkiem coś nowego i jak dotąd niespotykanego, co nadaje duży plus książce, gdyż (przyznajmy sobie to szczerze) większość książek o wampirach jest o podobnej tematyce. Kolejnym plusem i zarazem nowością dla mnie jest fakt, że tym razem główna bohaterka nie ma 16-18 lat, jak to często możemy spotkać w tego typu książkach. Jest matką, dorosłą kobietą, co więc też sprawia, że jej pogląd na różne sprawy jest inny, bardziej dojrzały - przez co jej przemyślenia są mniej irytujące podczas czytania :)
    Bardzo mnie zaintrygowałaś tą pozycją. Jako ulubienica książek o wampirach, napewno po nią sięgnę :)

    Obserwuję jako: Girl from Stars

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę i wapmirach przeczytalam jedna. Było to na studiach. Podkradlam ja mojej wspollokatorce. Mówię tu o "Pamietnik wampirów" - chyba tak się nazywała. Potem był jeszcze serial itp itd.. przeczytać przeczytalam ale czy się wciagnelam trudno powiedzieć. Troche mroku wprowadzała ale z biegiem czasu stwierdzam, ze jest lepsza dla nastolatków niż dorosłych.
    Ciekawa jestem jak jest w przypadku tej pozycji. W sumie mnie zainteresowała, bo od czasu do czasu sięgam po coś "nieziemskiego" jak ja to mówię :) zazwyczaj jest to King i jego paranormalne zjawiska, ale o wampirach jeszcze nic nie napisał !
    Jeśli spotkam w bibliotece myślę, ze sięgnę po ten tytuł.
    Obserwuję jako Joanna Zieleniecka

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest coś innego. Książek o wampirach nie czytałam za dużo, ponieważ nie przepadam za fantasty (chociaż Percy Jackson kupił mnie całkowicie). Czytałam jednak słynny na cały świat "Zmierzch" i nie wiem co tam takiego wspaniałego. Tutaj książka brzmi jak obyczaj przyprawiony romansem. Wątek fantastyczny raczej nie jest przewodni, odnoszę wrażenie, że jest on niewyolbrzymiony i cała akcja nie zaczyna kręcić się wokół tych stworzeń. Czy mam rację, czy też nie, sprawdzę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię i obserwuję jako Paulina Hoppe
    O wampirach naczytałam się dużo,ale jeszcze mi się nie znudziły.Pierwsze zdane z opisu z jednej strony mnie intryguje-czego jeszcze nie wiem o wampirach?Co takiego autor wymyślił? Z drugiej strony trochę obawiam się,ze to taki chwyt marketingowy,aby zaciekawić czytelnika.Sądzę,że dam książce szansę,aby przekonać się jak to jest z tym pierwszym zdaniem z opisu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakby się mnie ktoś zapytał, czy lubię książki o wampirach to bym powiedziała, że raczej ich nie szukam na księgarnianych półkach, ale kilka lat temu przeczytałam "Historyka" i totalnie wciągnęła mnie ta opowieść.Pomimo tego, że jest o wampirach właśnie. Tak więc teraz wierzę, że można zajmująco pisać o wszystkim. Pod warunkiem, że się ma talent.Bardzo mnie zaciekawiła recenzja. Wpisze tę książkę na moją listę książek koniecznie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezioro. To mi wystarczyło żeby się zainteresować książką. Wszystkie tajemnice, morderstwa, układy - niemal większość działa się przy jeziorach. Jest jezioro - jest i dreszczyk.
    Masz rację jeśli chodzi o początki z czytaniem. U mnie zaczęło się od wampirów. Bynajmniej nie za sprawą Belli i Edwarda, a koleżanek, które interesowała taka tematyka. Ja się po prostu dałam przeciągnąć na ciemną stronę mocy ;)
    Co do książki sądzę, że masz rację. Opis nie brzmi jak każde tego typu romansidło. Trzeba się trochę wysilić żeby książka o wampirach wyróżniała się na tle innych. Tej zdecydowanie oryginalności nie brakuje. Wspomniany wcześniej "układ" i akcja przy jeziorze (mimo że popularna) nie wydają się przereklamowane.Chętnie sięgnę po tę powieść chociażby przez stary, dobry sentyment.

    Obserwuję jako Malwa

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję na blogu i lubię na fb jako: Marta K. Filipczak ��

    Wampiry... przeczytałam w swoim życiu kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt książek w tym klimacie. Zaczynałam przygodę ze światem wampirów od "Miasteczka Salem" autorstwa samego Mistrza. Nie jest to ani moja ulubiona tematyka ani jakoś specjalnie unikana. Wszystko zależy od nakreślonych postaci, fabuły języka, słowem od zdolności pisarskich autora.
    Po przeczytaniu powyższej recenzji nie czuję potrzeby udania się do księgarni w poszukiwaniu "Co się wydarzyło Lake Falls". Klaudia stworzyła dobrze skonstruowaną recenzję. Opisała zarys fabuły, przedstawiła mocne i słabe strony książki, zaznaczyła co jej się podoba (przedstawienie przeszłości Victorii czy pasująca do treści okładka) a co nie i stwierdziła że warto dać szansę tej historii. Tylko mam takie osobiste odczucie że ta książka nie zrobiła na Klaudii specjalnego wrażenia. A to sprawia że nie czuję chęci przeczytania tej konkretnej historii. Może kiedyś...ale raczej nic nie obiecuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie faza na wampiry nie ominęła ... zaczytywałam się Zmierzchem Pamietnikami Wampirów Drakulą czy Bractwem Czarnego Sztyletu ( przy okazji bardzo bardzo polecam - cudne !) . Potem był serial - Pamiętniki Wampirów który obrzydzil mi zarówno ekranizacje książek jak i same wampiry . Toteż zobaczywszy recenzje kolejnej książki w tej tematyce pomyślałam to samo - powrót do korzeni ? Ile można jeść ten sam odgrzewany kotlet ? Ale znów dam się w to wciągnąć jak we wiele książek w tematyce paranormalnych postaci :) bo jednak chce na własnej skórze przekonać się czym ta historia różni się od innych - tak samo gdy chciałam się przekonać czy seria Igrzyska Śmierci i Niezgodna rzeczywiście są warte poświęcenia im czasu czy Eperu to polski Zmierzch (:P). Ta historia wydaje się być bardziej.... dojrzała niż inne tego typu książeczki dla znudzonych normalnoscia nastolatek . Nie ma oklepanego motywu miłości. Nie ma przesadnie idealnej głównej bohaterki. Jest kobieta z przeszłością zmagajaca się z życiowymi problemami . Jest dziwna postać która nie powoduje ochów i achów tylko strach, powodująca kolejne problemy w jej życiu. To może być książka która idealnie zakończy moja literacką przygodę z wampirami nie pozostawiając po sobie niesmaku . Dobrze że recenzja nie zdradza jej tajemnic, Klaudia skupiła się na talencie autora co najbardziej mnie ujęło w całej recenzji . A więc , myślę że to będzie dla mnie ostatnia książka w tej tematyce , czas dorosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuje jako Alex, na fb lubię jako Janicka Aleksandra

      Usuń
  23. Kocham książki o wampirach. Swoją przygodę z czytaniem, zaczęłam właśnie dzieki nim. Powiem szczerze, ta książka od razu przypadła mi do gustu. Może dla tego, że lubię takie klimaty? Może dla tego, że okładka jest cudowna? Może dla tego, że podoba mi się opis? Krótko mówiąc, od razu między nami zaiskrzyło. Podoba, mi tajemnica w tek książce. Victoria, wydaję się być ciekawą postacią. Jeszcze cała, ta sprawa z chorobą jej córeczki. To, jeszcze bardziej mnie pcha, do sięgnięcia po tą książkę. Myślę, że w najbliższym czasie to zrobię. Chociaż, by poznać imię tajemniczego wampira. Recenzja, sama w sobie zachęca, właśnie do przeczytania tej pozycji.


    Lubię Facebooka jako Julia Głogowska

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham książki o wampirach. Swoją przygodę z czytaniem, zaczęłam właśnie dzieki nim. Powiem szczerze, ta książka od razu przypadła mi do gustu. Może dla tego, że lubię takie klimaty? Może dla tego, że okładka jest cudowna? Może dla tego, że podoba mi się opis? Krótko mówiąc, od razu między nami zaiskrzyło. Podoba, mi tajemnica w tek książce. Victoria, wydaję się być ciekawą postacią. Jeszcze cała, ta sprawa z chorobą jej córeczki. To, jeszcze bardziej mnie pcha, do sięgnięcia po tą książkę. Myślę, że w najbliższym czasie to zrobię. Chociaż, by poznać imię tajemniczego wampira. Recenzja, sama w sobie zachęca, właśnie do przeczytania tej pozycji.


    Lubię Facebooka jako Julia Głogowska

    OdpowiedzUsuń
  25. Obserwuję jako Melisa Anonim
    Lubię jako Małgorzata Bula

    Pierwszy rzut oka na okładkę i pomyślałam, że dzisiaj znów kryminał/thriller. Ale już pierwsze zdanie udowodniło mi, że się pomyliłam. Trochę mnie to rozczarowało, bo za historiami o wampirach nie przepadam. Ale skoro oceniasz na aż 7/10... Wampiry znam głównie z filmów (świetny "Wywiad z wampirem" czy bardziej współczesny "Zmierzch") i seriali ("True blood", "Penny Dreadful"), ale po książkę sięgnęłam tylko jedną - "Woła mnie ciemność" Agaty Suchockiej. Muszę przyznać, że była oryginalna i wciągająca, z tego względu nie skreślam więc również książki Artura K. Dormanna, zwłaszcza że moim zdaniem z recenzji wyłania się jakaś niebanalna historia i chętnie poznałabym ją w całości. Do tego piszesz, że chciałabyś poznać i wcześniejsze i późniejsze losy bohaterów, w tej książce nieuwzględnione, a to przemawia na korzyść powieści. Ciekawa okładka - jak już wspomniałam, skojarzyła mi się z moimi ulubionymi gatunkami literackimi, a i tytuł ma taki kryminalny wydźwięk budzący dreszczyk i przywodzi na myśl filmy pod podobnymi tytułami, które także lubię oglądać. A więc same pozytywne skojarzenia, pozostaje je skonfrontować z książką :)

    OdpowiedzUsuń