niedziela, 5 czerwca 2016

Iga Wiśniewska - "Przeklęta"

Autor: Iga Wiśniewska
Tytuł: Przeklęta
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: lipca 2016
Ilość stron: 320
Ocena: 10/10
Pierwsza recenzja tej książki w internecie!

Opis:

Włóczenie się nocą po Wolnym Mieście Rades nigdy nie było bezpieczne, nie kiedy w mroku czaiły się paranormalne istoty. Gdy coś zaczyna bezlitośnie wybijać zmiennokształtnych, którzy do tej pory uważali się za nietykalnych, zaczyna się wyścig z czasem. 

Kim lub czym jest morderca? Groźny władca zmiennokształtnych, tajemnicza kobieta, sympatyczny Rosjanin, zakręcony naukowiec i medium połączą siły, by rozwiązać tę zagadkę.

Zegar tyka.

Recenzja:

Czytałam wszystkie książki Igi Wiśniewskiej. Wszystkie. Nic więc dziwnego, że kiedy wychodzi nowa powieść tej autorki, to chcę od razu się z nią zapoznać. Tak było i tym razem. Jedyne, co mogę powiedzieć już na wstępie, to: czytacie na własną odpowiedzialność - możecie się bowiem w "Przeklętej" zakochać tak jak ja i mieć kaca książkowego przez dobrych kilka dni! Muszę także przyznać, że to chyba najlepsza powieść Igi, jaką kiedykolwiek napisała - myślę jednak, że autorka jeszcze niejednokrotnie nas zaskoczy.

W pozycji tej świat poznajemy oczami kilku bohaterów - ten zabieg jest świetny, bo po pierwsze pozwala czytelnikowi na lepsze zrozumienie motywów postępowania danej postaci, a po drugie tworzy pewną atmosferę tajemnicy, gdyż nie jesteśmy w stanie do końca poznać każdej z tych postaci - wiemy natomiast, że każda z nich ma swoje sekrety. 

Oczywiście według mnie najważniejszą postacią w "Przeklętej" jest Miriam - pewna siebie dziewczyna, która potrafi walczyć o swoje, jest odważna, ma ciekawe pomysły i rzuca cięte riposty. Swoją drogą większość bohaterek Igi Wiśniewskiej to takie niezależne kobiety, które często używają sarkazmu i ironii, co oczywiście dla mnie jest tylko dużym plusem - nie dosyć, że dobrze skonstruowane, to jeszcze odbiegające od schematycznych pań w tarapatach!

Każdą postać, którą wykreowała autorka, charakteryzuje to, że jest ona bardzo realna i odróżnia się od całej reszty. W "Przeklętej" nie spotkamy dwóch identycznych bohaterów, co więcej - każda postać, która się pojawia, jest na tyle ciekawą osobą, że równie dobrze można by napisać całą książkę z jej perspektywy, na przykład z perspektywy Bena - zakręconego naukowca, czy chociażby Rosjanina Iwana, który jest współpracownikiem Miriam.

To nie jest książka, przy której czytelnik mógłby się nudzić. Gwarantuję, że akcja mknie do przodu jak szalona, a odbiorcy nie są się w stanie od niej nawet na sekundę oderwać! Cały czas coś się dzieje, ciężko przewidzieć, co wydarzy się za chwilę, a do tego wszystkiego jeszcze ten niesamowity klimat tajemniczości, grozy, wyczekiwania, który mogła stworzyć tylko Iga Wiśniewska!

Zdradzę Wam odrobinę, o czym jest ta książka. Fantastyka to bowiem trochę zbyt szeroka kategoria... Tak więc: na świecie zaczynają dziać się różne dziwne rzeczy, od wybijania owiec, po zniknięcia zmiennokształtnych. Nikt nie wie, kto stoi za tymi zabójstwami - dlatego do gry wchodzi Miriam z całą swoją ekipą, która ma za zadanie ustalić, kto stoi za tymi czynami. Nie jest to jednak taka prosta sprawa i wkrótce zacznie się walka z czasem... i ze śmiercią. 

Sama okładka wręcz zapiera dech w piersiach. Gdybym miała kupić "Przeklętą" tylko za samą oprawę graficzną, to pewnie bym ją brała. Jest to chyba najładniejsza okładka ze wszystkich dotychczas wydanych książek autorki i muszę powiedzieć, że grafik, który ją przygotowywał - a właściwie pani grafik - naprawdę dobrze się spisała!

Iga Wiśniewska jest pisarką, która zdecydowanie potrafi zauroczyć czytelnika. Łączy historie niezwykłe z codziennymi problemami i tworzy coś, co wręcz chce się czytać. Lekkie pióro, niezwykle dobre opisy, które rozbudzają wyobraźnię odbiorcy i dialogi, w których zazwyczaj można znaleźć pełno humoru. Iga świetnie oddziałuje na emocje - nie tylko dobrze je opisuje i wyraża, ale także sprawia, że czytelnik jest w stanie wczuć się w sytuację bohatera. Wielki plus za taki talent i warsztat, bo nie znam zbyt wielu autorów, którzy aż tak potrafiliby mnie zauroczyć.

Ciężko mi zebrać myśli przy pisaniu tej recenzji - jak mówiłam, zakochałam się w "Przeklętej" i później przez dłuższy czas nie mogłam zabrać się za przeczytanie czegoś innego. Mam nadzieję, że po premierze kupicie sobie własny egzemplarz najnowszej powieści Igi Wiśniewskiej i będziecie mogli mi powiedzieć, że czuliście dokładnie to samo, co ja. W końcu w każdej dobrej książce chodzi o to, aby czytelnik nie był w stanie o niej zapomnieć. Jestem więc pełna podziwu i uznania dla Igi Wiśniewskiej. Myślę, że nie muszę Was bardziej namawiać do tego, abyście kiedyś się z nią zapoznali. "Przeklęta" to fantastyka w bardzo dobrym wydaniu!

Pozycję tę dostałam od Wydawnictwa Lucky

12 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie, szkoda, że trzeba jeszcze tyle czekać. Chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie słyszałam o tej autorce, a przynamniej nie pamiętam, żebym słyszała. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie. Chętnie ją przeczytam, tak ja i inne książki autorki. Do lipca jeszcze trochę czasu, więc nadrobię zaległości :) U mnie nowa recenzja. Wpadnij w wolnej chwili ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać tej lektury! Zapowiada się niesamowita historia! :D A odkładka skradła moje serce, nie można przejść obojętnie, zgadzam się. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację. Iga Wiśniewska jest pisarką, która zdecydowanie potrafi zauroczyć czytelnika. ,,Przeklęta'' jest tego najlepszym przykładem.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, ze jeszcze tyle do premiery, bo zapowiada się bardzo ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już wiele dobrego o powieściach pani Wiśniewskiej - jedna nawet czeka na półce, ja jednak jakoś cały czas nie mogę się za nią zabrać... Twoja recenzja jest jednak tak optymistyczna, że chyba w końcu będę musiała to zmienić... i to szybciej niż planowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka wspaniała! Ale fabuła też zapowiada się ciekawie ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  8. Sarkazm i ironia? To chyba coś dla mnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no, jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki Igi Wiśniewskiej :D Czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń