czwartek, 12 maja 2016

"Lśnienie" - Stephen King (słuchowisko)

Wykonawcy: Adam Woronowicz, Agata Kulesza, Krzysztof Gosztyła i inni
Tytuł: Lśnienie
Producent: audioteka.com
Data wydania: 2016 
Czas trwania: 21 godzin 6 minut 
Ocena: 10/10


Opis:

Powieść uważana przez wielu czytelników za horror wszech czasów – tym razem w formie słuchowiska z udziałem największych gwiazd współczesnego polskiego kina. Jack Torrance, były nauczyciel, a obecnie poszukujący weny pisarz, otrzymuje pracę dozorcy w opuszczonym na okres zimowy górskim hotelu Panorama. Kiedy burze śnieżne odcinają od świata rodzinę Torrance’ów, obdarzony telepatycznymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, odkrywa, że hotel jest nawiedzony, a duchy powoli doprowadzają jego ojca do obłędu. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, aż pewnego dnia mężczyzna przestaje nad sobą panować...

Recenzja:

"Lśnienie" to kultowa powieść Stephena Kinga, która nie bez powodu bywa nazywana horrorem wszech czasów. Moi zdaniem historia rodziny Torrance'ów to najlepszy przykład na to, ile równoważnych składników należy połączyć, aby stworzyć doskonałą powieść grozy. King doskonale o tym wie, a "Lśnienie" straszy swoich czytelników już od prawie 40 lat! Interpretacji prozy pisarza podejmował się już w 1980 roku wybitny reżyser Stanley Kubrick. Film okazał się jednak bardzo luźną adaptacją, która nie obrazuje w pełni wizji autora. Tym razem za sprawą Audioteki "wypuszczono" wierną co do przecinka wersję książki. Słuchowisko, które dzisiaj recenzuję to niezwykły audiobook wzbogacony o wiele elementów, które tworzą unikatowe dzieło.

"To nieludzkie miejsce czyni z ludzi potwory."

Powieść Kinga to historia wielowymiarowa i pełna niejednoznacznych szczegółów. Sama koncepcja dzieła jest całkowicie zależna od czytelnika. Czy jest to studium zbiorowego szaleństwa? Czy może  horror pełen demonicznych zjawisk paranormalnych? Co kieruje losem bohaterów? Mimo że narracja jest trzecioosobowa, odnosimy wrażenie, że jest to zapis trzech ciągów myślowych należących do osób o zupełnie różnym charakterze. Narrator nie sympatyzuje z żadnym bohaterem oraz nie wyjaśnia czytelnikowi, co w tym całym szaleństwie jest rzeczywiste. "Lśnienie" to sen, który strona po stronie ma coraz więcej cech koszmaru.

Wrażenie niepokoju zostało tutaj dopełnione mrożącą krew w żyłach muzyką. "Horror to plac zabaw dla dźwiękowca", mówi Kamil Sajewicz, jeden z twórców produkcji. Rzeczywiście, poprzez połączenie słowa i dźwięku twórcy przestraszyli odbiorcę bardziej niż gdyby użyli obrazu. Kolejny raz potwierdza się teoria, że człowiek najbardziej boi się tego, czego nie może zobaczyć. Słuchając tego audiobooka w ciemności i całkowitej samotności, ryzykujemy podzielenie losów Jacka    

Sami Jack i Wendy Torrance to tacy Everymani. Są to postaci ukształtowane głównie przez niezbyt przyjemne przeżycia z dzieciństwa, a inspiracja Freudem na tym się nie kończy. Jack i Wendy to bohaterowie, którymi targają zupełnie uniwersalne wątpliwości, a mężczyzna na dodatek boryka się z problemem alkoholizmu. Danny natomiast jest w każdym calu niezwykły. Ten kontrast sprawia, że nie do przebycia staje się przepaść międzypokoleniowa dotycząca rodzica i dziecka. Rodzi to problemy, które pogłębia dodatkowo miejsce akcji. Hotel potwór jest pełnoprawnym bohaterem, który może być personifikacją przeżyć wewnętrznych mieszkańców, ale też i autonomicznym bytem. Wszystko zależy od czytelnika.        

Sylwetki bohaterów ożywili znani i powszechnie cenieni polscy artyści. Kreacją Jacka Torrance'a zajął się Adam Woronowicz, w roli Wendy usłyszymy natomiast Agatę Kuleszę, a narratorem został Krzysztof Gosztyła. Zapalonych słuchaczy audiobooków nie zdziwi to ostatnie nazwisko. Głos pana Gosztyli znakomicie współgra z każdym rodzajem tekstu, a on sam znajduje złoty środek między czytaniem a odgrywaniem konkretnej sceny. Sami aktorzy wcielający się w bohaterów znakomicie odnaleźli się w dubbingu. W ich głosach słyszalna jest każda pojedyncza emocja przeżywana przez ich postacie.

Dajcie szansę tej produkcji, nie szufladkujcie jej jako nudzącego audiobooka, bo w tym określeniu zawiera się wszystko, czym nie jest słuchowisko "Lśnienie". Jest za to dziełem syntezy sztuk, które przykuwa uwagę od pierwszej minuty.

Więcej o projekcie...

Wasza Ariada :)



Za audiobooka dziękuję serwisowi Audioteka

2 komentarze:

  1. Ja osobiście audiobooków nie słucham. Wolę sama poznawać książki, czytając :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, mnie książkowa wersja Lśnienia, czytana już dobre kilka lat temu, jakoś średnio zauroczyła, po audiobooka z pewnością nie sięgnę :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń