wtorek, 17 maja 2016

Alessio Puleo - "Moje serce należy do ciebie"


Tytuł: Moje serce należy do ciebie
Autor: Alessio Puleo
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 11 maja 2016
patronat Książkowiru
Liczba stron: 384

Opis:
W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...

Recenzja:
Ylenia cierpi na chorobę, której nikt nie potrafi nazwać. Choć badało ją wielu lekarzy, żaden nie potrafił postawić diagnozy. Rodzice, usiłując zapewnić jej jak najbardziej beztroskie życie, bagatelizują przed nią ten problem, wmawiając jej, że po prostu jest wrażliwa. Faktycznie, dziewczyna jedynie od czasu do czasu mdleje, a poza tym wydaje się być przeciętną nastolatką. I właśnie tak się zachowuje. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak poważny jest jej stan.
Giorgio Luciani, ojciec dziewczyny, słyszy jednak pewnego dnia od lekarza słowa, które są jak wyrok i wywracają całe uporządkowane życie rodziny do góry nogami.

– Słucham, panie doktorze. – Powoli wrócił do biurka i usiadł.
– Niestety, nie ucieszy pana to, co mam do powiedzenia. Dokładnie przeanalizowałem wyniki ostatnich badań i… – Bardzo mi przykro – ciągnął lekarz. Nic już nie da się zrobić. Będę szczery: nie zostało jej już wiele czasu.
– Ile… Ile czasu?
– Pięć… co najwyżej sześć miesięcy. Nie więcej. Choroba postępuje błyskawicznie. Chociaż z pozoru nie ma żadnych objawów, wyniki mówią same za siebie. Jest coraz gorzej, serce jest w bardzo złym stanie. Zapewniam, że zrobiliśmy wszystko, co się dało; już wyczerpaliśmy dostępne możliwości. Chyba że...

Doktor daje Giorgiowi nadzieję, której ten się chwyta. Z dnia na dzień przeprowadza się z Bogoty w Kolumbii do małej miejscowości we Włoszech. On i jego rodzina mają włoskie obywatelstwo, co daje Ylenie większe szanse na przeszczep, bo we Włoszech jest o wiele więcej dawców niż w Kolumbii. Dziewczyna, nieświadoma swojego stanu i prawdziwego powodu przeprowadzki, szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości. Kiedy wychodzi na jaw, że jej najlepsza przyjaciółka i chłopak, w którym się zakochała, zdradzali ją za jej plecami, tym łatwiej jest jej odciąć się od starego życia. W Cecinie znajduje nową przyjaciółkę – Virginię, która podobnie jak ona ma złe doświadczenia z chłopakami i nie wierzy w miłość. Ale Virginia to nie jedyna osoba, do której zbliży się Ylenia. Już od pierwszego dnia jej obecności w szkole zostaje zauważona przez Alexa – niesfornego chłopaka, który traci dla niej głowę.
Autor opisuje tylko początek ich znajomości, potem przeskakuje w czasie do momentu, w którym Ylenia i Alex są już w sobie zakochani. Dziewczyna dowiaduje się jednak o tym, że nie zostało jej wiele czasu, dlatego odtrąca ciągle chłopaka, nie chcąc go krzywdzić. Czy ich uczucie będzie miało jakieś szanse w obliczu starcia z największym wrogiem – śmiercią? Przekonajcie się…
Puleo zwrócił w swojej książce uwagę na ważny problem bycia dawcą narządów. Mało kto się na to decyduje, a jest mnóstwo osób, których życie zależy od nowego serca, nerek czy wątroby. Książka jest jednak napisana w bardzo prosty sposób i trochę za mało było w niej emocji, więc nie wiem, czy ten swego rodzaju apel do czytelników, by zwrócili uwagę na wspomniany problem, kogoś przekona.
Bohaterzy książki Moje serce należy do ciebie mają po osiemnaście lat. Autor bardzo się starał, żeby oddać ich potoczny język i wyszło mu aż za dobrze. Mnóstwo tu dialogów, niezbyt dużo opisów, akacja toczy się bardzo dynamicznie. Myślę, że książka najbardziej spodoba się młodzieży, bo też jest bardzo młodzieżowa. Mimo poważnego tematu, który porusza, jest lekka i szybko się ją czyta. Polecam, jeśli lubicie historie nastoletnich miłości.


Egzemplarz recenzencki dostałam od wydawnictwa Muza

16 komentarzy:

  1. Właśnie niedługo będę ją poznawać. Gratuluję wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla relaksu chętnie taką poczytam mimo, ze brzmi poważnie bo opowiada o chorobie ale lubię czasem przeczytać coś młodzieżowego i co najważniejsze prawdziwego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym, aby moje "nastolatki" pokochały czytać książki. Niestety ograniczają się tylko do lektur. A książka "Moje serce należy do ciebie" wydaje się bardzo mądra i z przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć ma niedociągnięcia to mimo wszystko udało jej się skraść moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja! Bardzo zachęciła mnie do przeczytania tej książki. Nie mogę doczekać się konkursu :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super recenzja. Teraz jeszcze bardziej chce ją przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Taa książka już mi się spodobała mam nadzieję, że ją wygram. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu chcę ją przeczytać. Sam opis sprawia że łzy napływają do oczu.. to takie przykre że młodemu człowiekowi który ma przed sobą całe życie zostaje tak naprawdę go niewiele. A co stylu pisowni plusem jest to że książka ma więcej dialogów osobiście uważam że lepsze są dialogi niż zbyt długie opisy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo, że obecnie mam nadmiar tematu chorób, to zaciekawiły mnie opis i rzeczowa recenzja, chętnie więc sięgnę po tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Młodzież ze mnie żadna, ale i tak z chęci po nią sięgnę. Szybko nasuwa się pytanie czy zakończenie opisu będzie miało jakieś konsekwencje dla reszty książki? Będę musiała jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zainteresowałaś swoją recenzją. Na ogromny plus zasługuje w moim mniemaniu fakt, iż przeważająca część treści tej pozycji to dialogi, zdecydowanie wolę je niż czytać przydługie opisy ;) Z pewnością sięgnę po tę propozycję, chociaż nie przepadam zbytnio za czytaniem o chorobach i zmaganiach z nimi, zwłaszcza bardzo młodych ludzi, którzy mają dosłownie całe życie przed sobą jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka mnie zaciekawiła. Szczególnie jestem ciekawa zakończenia. Słowa w opisie: ,,Wybiega zrozpaczony na ulicę..." powodują, że moje myśli krążą wokół tego, co było dalej. czy Alex miał wypadek i sam stał się dawcą narządów? Czy odda swoje serce dosłownie dla dziewczyny, w której się zakochał? A może po prostu wybiegł, o mały włos nie wpadł pod samochód i zwyczajnie popędził do szpitala, by być w ostatnich chwilach życia z ukochaną. Koniecznie muszę się dowiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stoi u mnie na półce i tak sobie czeka cierpliwie. Opis nie wskazuje na oryginalną historię, ale mówiąc szczerze, lubię się czasem zaczytać w młodzieżówkach, nawet jeśli są przewidywalne. Dobrze się je czyta po prostu i ta powieść też mi na taką wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka od pewnego czasu czeka na mojej półce, bym wreszcie ją przeczytała. Twoja recenzja upewnia mnie, że warto i powinnam w końcu poświęcić uwagę tej pozycji. Historie młodych ludzi mają w sobie pewną dozę świeżości - niby każdy z nas w większym bądź mniejszym stopniu doświadczył problemów bohaterów, jednak każdy spogląda na nie z innej perspektywy. Stąd wspomniana świeżość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama chcę być dawcą i masz rację: nie widać by ten problem był jakoś specjalnie nagłaśniany, a przecież nawet po śmierci, można zrobić coś dla innych, co będzie dla nich podarowaniem im kolejnych lat życia. Szkoda że tak mało o tym słychać :(
    Książka pewnie obfituje w emocje. Przy takim temacie nie może być inaczej. I dobrze :) W końcu po to czytamy książki by tych emocji było sporo, jak najwięcej, by przeżywać, płakać, śmiać się i czytać, czytać! Zapisuję tytuł w pamięci, by wyszperać go na półkach w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń