wtorek, 5 kwietnia 2016

Laurelin Paige - "Uwikłani: Pokusa, Obsesja"



Tytuł: Uwikłani: Pokusa, Obsesja
Autor: Laurelin Paige
Cykl: Uwikłani tom 1 i 2
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2015, 2016
Liczba stron: 360, 376


Recenzja:
Wydawnictwo Kobiece istnieje od stosunkowo niedługiego czasu, zostało założone pod koniec zeszłego roku. Jego premierową książka, dzięki której powstało, była Afgańska Perła, jednak najpopularniejszą powieścią okazała się pierwsza część serii UwikłaniPokusa.
Od czasów Greya sprzedano wiele erotyków, ale zapotrzebowanie na tego typu literaturę nie maleje, wydaje się więc rozsądnym wyjściem wybranie jakiegoś dobrego na rozruch wydawnictwa. Czy Uwikłani byli trafnym wyborem? Wystarczy przejrzeć kilka blogów, na których pojawiły się recenzje Pokusy, żeby z całą pewnością odpowiedzieć TAK.
Z jednej strony Laurelin Paige nie napisała niczego nowego – w jej powieści mamy niezwykle przystojnego miliardera i młodą studentkę. Brzmi znajomo? Hudson Pierce jest niczym młody bóg – stać go na wszystko. Kiedy więc w oko wpada mu piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers, postanawia kupić klub, w którym pracuje. W ten sposób staje się jej szefem, choć tak naprawdę ma wobec niej inne zamiary. Proponuje jej układ – mają udawać parę przed matką Hudsona, by uniknął małżeństwa z przyjaciółką z dzieciństwa, w które matka usiłuje go wmanewrować. Dziewczyna ma opory, ale ma też dług studencki, który Hudson obiecuje spłacić. Jak się pewnie domyślacie – zostają parą „na niby”.
Akcja pierwszej część toczy się w ciągu dwóch tygodni. Alayna czuje pociąg seksualny do Hudsona jeszcze zanim ten proponuje jej układ, więc długo nie czekają z pierwszym seksem. Ale udają parę tak dobrze, że wkrótce oboje zdają sobie sprawę, że to coś więcej niż gra.
Co ciekawe zarówno Hudson jak i Alayna mają „niedoskonałą przeszłość”. Dla odmiany to oni w przeszłości krzywdzili. Hudson złamał serce wielu kobietom, bezlitośnie nimi manipulując, a Alayna miała skłonność do popadania w obsesję i dręczenia swoich wybranków. Jak myślicie, czy ta dwójka ma jakieś szanse? Pewnie, że ma, bo pierwsza część kończy się tym, że Hudson zaprasza Alaynę do własnego mieszkania – a musicie wiedzieć, że nigdy nie zaprosił tam żadnej kochanki.
Historia, którą stworzyła Laurelin Paige jest bardzo dynamiczna i szybko się ją czyta, ale zauważyłam, że autorka ma pewien kompleks, coś w stylu „chciałabym napisać erotyk, ale wstydzę się użyć słowa kutas”. W związku z tym pełno w nim penisów, trafiają się nawet prącia. Nie udało mi się ustalić, czy to wina autorki, czy tłumaczki, ale mamy tu klasyczny przykład mieszania rejestru. W jednym akapicie autorka/tłumaczka używa słowa „penis”, żeby potem napisać „pała” albo „laska”. Niestety nie dotarłam do oryginalnego tekstu, a szkoda, bo bardzo byłam ciekawa, czyja to wina. W drugiej części już tego nie ma, w każdym razie nie na tak ogromną skalę jak w pierwszej.
Akcja Obsesji jest płynną kontynuacją Pokusy. Alayna spędza noc w mieszkaniu Hudsona, a potem kolejną i kolejną, i kolejną. Para ma błyskawiczne tempo, bo po kilku tygodniach Hudson proponuje dziewczynie, żeby przeprowadziła się do niego na stałe. W tej części mamy bardzo ciekawy wątek Cecylii, przyjaciółki Hudsona, której intencje okazują się, no cóż… „niecne”. Spodziewałam się tego od samego początku i jedynie czekałam, aż wyjdzie na jaw jej prawdziwa natura, a kiedy to się stało, z uznaniem pomyślałam, że autorka nieźle to wymyśliła.
Druga część podobała mi się bardziej od pierwszej, głównie ze względu na to, że tłumaczenie było o wiele poprawniejsze. Jakby nie patrzeć to erotyk, a niestety w pierwszej części sceny erotyczne zostały opisane takim językiem, że budziły we mnie jedynie rozbawienie, a raczej nie taka miała być ich funkcja. Druga część jest pod tym względem o wiele lepsza.
Seria Uwikłani, tak jak napisałam, nie jest może szczególnie oryginalna, ale czyta się ją bardzo szybko i można polubić bohaterów, choć to ci drugoplanowi, jak siostra Hudsona, są najbardziej sympatyczni. Jeśli szukacie lekkiego erotyka, śmiało możecie zapoznać się z Uwikłanymi, ma wszystko to, co powinna zawierać tego typu literatura.


Z książkami zapoznałam się dzięki Wydawnictwu Kobiecemu

1 komentarz:

  1. Literatura erotyczna... to naprawdę nie dla mnie. Za dużo schematów i w ogóle jakoś tak... po prostu niechętnie po nią sięgam :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń