piątek, 29 kwietnia 2016

Joseph Conrad - "Lord Jim"

Autor: Joseph Conrad
Tytuł: Lord Jim
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2016
Ilość stron: 352
Ocena: 10/10
Patronat Książkowiru

Opis:


Poznajemy losy młodego Anglika, najpierw jako oficera marynarki handlowej, potem pracującego w portach południowo-wschodniej Azji, by wreszcie zdobyć rolę przywódcy na Borneo. A jednak przede wszystkim jest to opowieść o utraconym i odzyskanym honorze, głęboko zakorzeniona w literaturze romantycznej.


Recenzja:

Powiedzieć, że "Jądro ciemności" Conrada mnie zauroczyło byłoby niedomówieniem. Odpowiedniejsze słowo w tej sytuacji to fascynacja. Pisarz zabrał czytelnika w duchową podróż, która miała na celu poznanie tajemnic duszy ludzkiej. Jako rasowa powieść psychologiczna wnioski płynące z lektury jednoznacznie wskazują na to, co odkrył już Dostojewski, a więc niemożność jednoznacznej oceny człowieka jako złego lub dobrego. W "Lordzie Jimie" Conrad podejmuje jeszcze trudniejsze zagadnienie, a jest to poszukiwanie utraconego honoru.

Pozwólcie, że przybliżę Wam popularny w psychologii motyw, jakim jest dylemat wagonika. W wielkim uproszczeniu polega on w wielkim uproszczeniu na pytaniu o różnicę między zamordowaniem kogoś przez podjęcie konkretnych działań a pozwoleniu komuś umrzeć przez zaniechanie aktywności. Czy istnieje moralna granica między tymi dwoma przypadkami? Teraz wyobraźmy sobie, że mamy wybierać między życiem swoim i innych ludzi. W takiej sytuacji został postawiony tytułowy bohater powieści Josepha Conrada. Lord Jim w obliczu zagrożenia porzucił tonącą łódź z bezbronnymi ludźmi i utracił honor. Dla bohatera indywidualisty, który reprezentuje dla niektórych skostniałe, lecz bardzo szlachetne wartości romantyczne to wielka porażka.

"Jedna tylko wyraźna myśl to przychodziła mu do głowy, to znikała: ośmiuset ludzi i siedem łodzi; ośmiuset ludzi i siedem łodzi."

Uwielbiam książki, w których występuje motyw marinistyczny, a "Lorda Jima" mogłabym niemal nazwać lekturą przygodową. Przede wszystkim opisy Conrada wpływają na wręcz magiczny klimat, autor maluje słowami, a jego proza ma cechy stylu poetyckiego. Sam Jim to postać, do której czytelnik może być nastawiony ambiwalentnie, jednak ja lubię takie aktywne postacie. Drażnią mnie za to bierni bohaterowie.     

"Lord Jim" to przede wszystkim powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. Tragiczna historia lorda Jima to książka, którą porównałabym właśnie ze "Zbrodnią i karą". W obydwu tych utworach występuje motyw winy i kary, jednak bohaterowie to skrajnie różne osobowości. Jeśli znacie te utwory, dostrzeżecie ciekawy kontrast.

Moim zdaniem są książki, które są absolutną klasyką, mimo że nie należą do tego ścisłego kanonu lektur szkolnych. "Lord Jim" to zdecydowanie taka powieść, ponieważ ma wymiar uniwersalny, a problem, z jakim zmaga się bohater to najbardziej powszechny z konfliktów współczesnego świata. Pogoń za własnym dobrem sprawia, że człowiek człowiekowi wilkiem. Postawę Jima można różnie interpretować, jednak ja zawsze powtarzam, że skoro w naszym świecie cierpimy na niedosyt bohaterstwa, warto chociaż poczytać o tym w książkach. :)

Wasza Ariada :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG
        
  

7 komentarzy:

  1. Czytałam "Jądro ciemności" i bardzo mi się podobało, choć nie było lekturą łatwą. "Lorda Jima" mam oczywiście także w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych lektur w technikum! I chiciaż szczegóły w pamięci mi się nieco zamazały, to nadal wspominam to wrażenie tajemniczości, cień zagadki oraz poczucie, że wkraczam w jakiś inny, mroczny wymiar. Wydaje mi się, że warto "odkurzyć" stare póki i poznać tę książkę na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Weronika Masarczyk6 września 2017 15:51

    Czytałam te książkę lata temu jeżeli nic nie pomyliłam w technikom była lektura obowiązkową pamiętam za czytałam ja 2 razy bo pogubiłam się w wątkach ciekawe czy teraz ja czytając było by podobnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Chęcią przeczytam historię "Lord Jim".

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej pozycji i mimo jej wielu plusów nie wiem, czy po nią sięgnę. Przy takiej książce potrzeba skupienia, a w mojej obecnej sytuacji życiowej ciężko mi się skupić ;) Może za jakiś czas jak córa podrośnie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Jądro ciemności" nie przypadło mi do gustu, nie wiem dlaczego, może z tego powodu,iż to była lektura szkolna, a ja nie lubię, jak mnie ktoś zmusza do przeczytania czegoś. Język i styl autora również, jak dla mnie był nie do przejścia. Dlatego, mimo tak zachęcającej recenzji, raczej przejdę obojętnie obok "Lorda Jima", choć pozostawiam furtkę lekko uchyloną, bo z wiekiem mogą mi się zmienić także książkowe zainteresowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jądro ciemności" czytałam ale zafascynowana nim nie byłam. Dałam radę przeczytać piętnaście stron z ledwością i prawie przy tym usnęłam. Nie wiem czy przełamała bym się z kolejną książką Conrada. Kiedyś moze się przekonam ale jak na razie sobie daruje.

    OdpowiedzUsuń