środa, 10 lutego 2016

Valérie Tong Cuong - "Wypadek"


Tytuł: Wypadek
Autor: Valérie Tong Cuong
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 272
Ocena: 8/10

Opis:
Szpital. Dwunastoletni Milo leży w śpiączce. Został potrącony przez samochód, gdy pędził na rowerze wiejską drogą. Rodzice Milo, jego babka Jeanne i ciotka Marguerite czekają na wyrok losu. Rozpacz każe szukać winnego, a złe emocje wskazują Marguerite, która jechała z chłopcem, a nie kierowcę samochodu... Dlaczego?
Lęk o życie Milo przykrywa fala wzajemnych wyrzutów i oskarżeń. Krzywd, które wydawały się dawno zapomniane. Bo w tej rodzinie nikt nie jest bez skazy.
Wychodzą na jaw kłamstwa i podłości. Pozorne przebaczenia, dzięki którym rodzina się nie rozpadła. A teraz właśnie się rozpada… Ale przecież jest jeszcze Milo. Oni wszyscy, choć tak wiele mają do siebie żalu, kochają go. Czy to starczy, by odnaleźli w sobie siłę i pokorę przyznania się do winy, a potem przebaczenia? Zawsze pozostaje nadzieja…


Recenzja:
Wydawnictwo Amber od samego początku (czyli od 1989 roku) było nastawione na wydawanie literatury popularnej, czy mówiąc prościej tego, co się sprzeda. A trzeba im przyznać, że w wychwytywaniu nowych trendów są nieźli, to oni wydali mnóstwo książek o wampirach, tzw. paranormalnych romansów, o których powoli się już zapomina, potem wprowadzili na polski rynek literaturę erotyczną, a także – cieszące się w ostatnim czasie dużą popularnością – książki z gatunku new adult.
Zwykle do lektury powieści zachęca opis, bardzo często okładka. Mnie tym razem skutecznie zaciekawiło krótkie zdanie, którym wydawnictwo reklamuje Wypadek.

Najnowszy trend: Domestic noir – takie pełne napięcia i emocji powieści o ukrywanych tragediach rodzinnych najchętniej czyta się teraz na świecie.

Zaintrygowani?
Bohaterami tej książki jest pięć osób. Milo, dwunastoletni chłopiec, ofiara tytułowego wypadku. Jego matka Celeste oraz ojciec Lino. Babka Milo i matka Celeste – Jeanne. Oraz Marguerite – ciotka chłopca, siostra Celeste i niechciana córka Jeanne. Jak myślicie, ile tajemnic mogą skrywać te osoby?
Pewnego upalnego dnia Jeanne, Celeste i Lino udali się w tajemnicy przez Marguerite do notariusza, bo Jeanne postanowiła przepisać dom starszej córce. Milo został w domu razem z ciocią i miał powtarzać z nią materiał, który przerabiał w trakcie ostatniego roku szkolnego. Marguerite zaproponowała jednak coś innego. Wyścig, który skończył się tragicznie. Milo został potrącony przez samochód i trafił do szpitala. Nad łóżkiem chłopca zebrała się cała rodzina. Podczas gdy on walczył o życie, oni usiłowali znaleźć winnego. Jakimś cudem nikt nie pomyślał o kierowcy samochodu. Kozłem ofiarnym została Marguerite, ale szybko okazało się, że w tej rodzinie nikt nie jest bez winy.
Celeste i Lino spotkała już tragedia. Zanim urodził się Milo, stracili dziecko. To prawie ich zniszczyło, ale udało im się przetrwać, głównie dzięki temu, że dwa lata później pojawił się Milo, chłopiec, którego wszyscy bez wyjątku pokochali.
Autorka po kolei przybliża nam motywy, historie i przewinienia każdej z postaci, powoli, acz systematycznie odsłaniając wszystkie karty. Muszę przyznać, że w pewnym byłam pod wrażeniem ilości zwrotów akcji. Bohaterowie, którym współczułam na początku, okazywali się nie do końca warci współczucia, w każdym razie mniej niż ci, nad którymi na początku w ogóle się nie litowałam. Emocji jest w tej książce sporo, równie wiele jak tajemnic. Jest nawet morał: zamiatanie brudów pod dywan nigdy nie wyjdzie na dobre, zawsze warto rozmawiać, nawet jeśli to trudne. Coś, co na początku może być niedomówieniem, po latach urasta do rozmiarów tragedii.
Wypadek to naprawdę dobra książka, w przeciwieństwie do tych niezliczonych romansów paranormalnych czy kiepskich erotyków. Dziwi mnie, że w ogóle się o niej nie mówi. Choć z drugiej strony może właśnie dlatego, że jest bardziej wymagająca, nie jest popularna? Jak widać nie można mieć wszystkiego. 
Polecam, bo to warta uwagi pozycja. Napisana dość ciężkim językiem (mam wrażenie, że to cecha charakterystyczna francuskiej literatury), ale mnogość zwrotów akcji to rekompensuje, podobnie jak ładunek emocji, które ze sobą niesie. Zachęcam!


Książkę zrecenzowałam dzięki współpracy z księgarnią BookMaster
BookMaster.com.pl

5 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale już po przeczytaniu opisu z okładki wiedziałam, że jest warta mojej uwagi. Twoja recenzja jeszcze utwierdziła mnie w przekonaniu, że to strzał w 10!

    Buziaki,
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tej książce! ale być może dlatego, że to nie do końca moje klimaty ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie nadążam za trendami:) Książka mnie zaciekawiła, chociaż wątpię by była u mnie dostępna. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, zapowiada się ciekawie i intrygująco. Będę mieć na uwadze ten tytuł. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać o tajemnicach rodzinnych, dramatach, a jeśli niesie ze sobą ładunek emocjonalny to jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń