sobota, 16 stycznia 2016

Katarzyna Bosacka, Aleksandra Misztal - "Wiem co jem. Przepisy z programu"

Autor: Katarzyna Bosacka, Aleksandra Misztal
Tytuł: Wiem co jem. Przepisy z programu
Wydawnictwo: Publicat
Data wydania: 2015
Ilość stron: 152

Opis:

Przygotuj w domu zdrowsze wersje popularnych produktów i dań!
Tytuł dla osób gotujących i dbających o jakość serwowanego przez siebie jedzenia. Dla fanów Kasi Bosackiej i programu „Wiem co jem”.
W książce znajduje się ponad 70 przepisów na produkty, dania i napoje, które pojawiły się w kultowym programie „Wiem co jem”. Bez konserwantów i masy chemicznych dodatków: łatwe w przygotowaniu, dostępne i pyszne!

Dzięki książce „Wiem co jem. Przepisy z programu”:

* z łatwością zamienisz kupowane produkty na ich zdrowsze i tańsze odpowiedniki
* będziesz mieć wszystkie przepisy z programu zawsze pod ręką
* ograniczysz spożycie substancji chemicznych i poczujesz ogromną różnicę w smaku.

Przepisy zostały podzielone tematycznie na rozdziały, np.: ”Co tygrysy lubią najbardziej”, „Proste jak drut”, czy „Dziękuję, nie marnuję”. Przepiękne zdjęcia tworzą wyjątkowy klimat książki.


Recenzja:

Niezbyt często gotuję - zdecydowanie bardziej wolę piec. Nie oznacza to jednak, że nie mam żadnych umiejętności i w kuchni czuję się jak amator. Nie jestem też jednak szefem kuchni i prawdopodobnie nigdy nim nie będę - tworzenie czegoś, co jest jadalne i dobrze smakuje nie jest dla mnie czymś aż tak istotnym, żebym miała spędzić przy garnkach cały swój wolny czas. Jeżeli jednak już mam coś przygotować, to zdecydowanie bardziej wolę korzystać z przepisu niż improwizować. Stąd moje zainteresowanie właśnie tą pozycją. 
Program "Wiem co jem" widziałam zaledwie kilka razy w życiu - rzadko oglądam coś innego niż seriale. Nie jest jednak wymagana znajomość tegoż to programu, aby zrozumieć sens książki. I dobrze! To, co odróżnia bowiem pozycję kulinarną od czegoś w TV, jest bowiem fakt, że w książce wszystko masz dokładnie opisane - punkt po punkcie. W telewizji często pewne rzeczy są pomijane - dodać "trochę" czegoś. Trochę, czyli ile? W książce przeważnie mamy konkrety. 

Ogromnie się cieszę, że trafiłam na ten poradnik - przede wszystkim dzieli się on na działy - "C tygrysy lubią najbardziej", "Proste jak drut", "Wyższa szkoła jazdy", "Grillowanie - nasz sport narodowy", "Zdrowie na budowie", "Święta, święta i po świętach" oraz "Dziękuję, nie marnuję". Każdy z tych tytułów raczej pozwala nam mniej więcej domyślić się, jakie przepisy będą si w nim znajdować - albo przynajmniej do jakiej tematyki będą się zaliczać. 

Spis treści jest bardzo klarowny - pod konkretnym rozdziałem podana jest nazwa dania wraz z konkretną stroną, na której można takowy przepis znaleźć. Bardzo fajnie jest on zrobiony pod względem graficznym - łatwo wszystko znaleźć i nazwy tych przepisów są konkretne, nie trzeba się domyślać, co się tak naprawdę pod nimi kryje. Żadnych zagadek. Po prostu coś praktycznego.

W tej książce kucharskiej jest masa pięknych ilustracji - nie tylko okładka, która sama w sobie przyciąga wzrok czytelnika, bo definitywnie można powiedzieć, że wyróżnia się ona spośród innych pozycji, chociażby samym doborem kolorów, ale także prześliczne, zapierające dech w piersiach ilustracje dań, albo produktów, których używamy na co dzień. Już same obrazki by się jadło... ale niestety można tylko oczami!

Przepisy przeważnie są dosyć proste, nie są skomplikowane i każdy jest w stanie je wykonać - niezależnie od stopnia zaawansowania. Wystarczy minimalna ilość chęci, trochę wolnego czasu i dokładne czytanie instrukcji oraz podążanie za przepisem, a gwarantuję, że wyjdzie coś naprawdę
smacznego!

Język, który użyty jest w tym poradniku, jest bardzo prosty, łatwo zrozumiały. Napisano to na tyle
lekkim piórem, że z łatwością czyta się informacje o danych potrawach. Dodatkowo dobrze dobrana czcionka i marginesy... Naprawdę wszystko to łączy się w niesamowitą całość!

Ta pozycja nie jest zbyt obszerna, jeżeli chodzi o objętość - zaledwie sto pięćdziesiąt stron. Niemniej jednak jest w trochę większym formacie niż a5 i papier, który użyto do jej wydrukowania jest świetnej jakości - gładki, śliski, gruby. Zazwyczaj się nie zdarza, aby książki kucharskie były aż tak bardzo dopracowane pod każdym względem - nawet szczegółów, a raczej: szczególnie pod względem szczegółów, które przecież zazwyczaj są wręcz ignorowane i przez twórców... i przez wydawców. 

Jestem pewna, że z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki pani Kasi Bosackiej - szczególnie, że są one naprawdę dobre. Porady, jakie znajdziecie w tej pozycji zdecydowanie są warte wykorzystania w codziennym życiu. Mało osób zwraca uwagę na to, co dokładnie je oraz na to, co tak naprawdę powinno dostarczać nam jedzenie, skupiając się tylko na tym, żeby nie być głodnym. Warto to zmienić. Będzie to korzystne nie tylko dla naszej wagi, ale także dla naszego organizmu.

Nie mogę zrobić nic innego, jak tylko polecić tę pozycję. Jestem pewna, że będziecie z niej zadowoleni w takim samym stopniu, w jakim ja jestem. Nie musicie mieć wielkiego talentu kulinarnego, aby wypróbowywać te przepisy. Jak już wspomniałam - potrzebujecie tylko trochę czasu, chęci i... dobra zabawa gwarantowana! 

Książkę tę dostałam od Wydawnictwa Publicat


8 komentarzy:

  1. Bardzo lubię program Pani Kasi, wiec z przyjemnością się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne, ale jednocześnie rzeczywiste zdjęcia. Uwielbiam ten program, więc chętnie zajrzę do książki i może nawet ją kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie umiem gotować, więc taka książka z pewnością by mi się przydała, a w dodatku zacząłbym gotować zdrowo. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam oglądać jej programy! Ja nie lubię spędzać dużo czasu w kuchni. Tak samo jak ty zawsze korzystam z przepisy. Nigdy nie kombinuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie gotuję dużo, ale jakoś lubię oglądać programy kulinarne i przeglądać książki z przepisami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba będę musiała sie rozejrzeć za tą książką. Bardzk lubię oglądać program ,,wiem co jem'' więc i w książce sie odnajdę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również wolę pieczenie od gotowania. ;)Choć muszę przyznać, że z taką książką, z tak fantastycznie opracowaną coś mi się wydaje, że mogłabym polubić gotowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten program :) Mogłabym oglądać go całymi dniami. Książka wydaje się idealną propozycją dla mnie.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń