czwartek, 27 sierpnia 2015

Garth Nix - "Sabriel"

Autor: Garth Nix
Tytuł: Sabriel
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 2014
Ilość stron: 360
Ocena: 8/10

Opis:

Sabriel jest córką legendarnego Abhorsena – wielkiego maga i nekromanty. Do pewnego momentu prowadzi spokojne życie nastolatki, uczennicy szkoły dla dobrze urodzonych panien. Wie już jednak, że nie ucieknie od przeznaczenia. Musi odnaleźć ojca, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a jednocześnie przejąć jego obowiązki i pomagać zaklętym duszom zmarłych znaleźć się w Krainie Śmierci, by nie zagrażali żyjącym. Pomagają jej w tym gadający kot Mogget i strażnik królewski Touchstone. Wszyscy razem udają się w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa.


Recenzja:

"Sabriel" to już tak naprawdę "dorosła" dwudziestoletnia powieść. Choć nie jest jeszcze tak nobliwa jak niektóre powieści, które jednak chętnie czytają współcześni odbiorcy, to jej wiek może niektórych zaszokować. Można by powiedzieć, że powiela schematy, które dobrze znamy z literatury fantastycznej dla młodzieży, choć w jej przypadku nie ma ograniczenia wiekowego, jednak po prawdzie to ona przygotowała pod nie grunt. 

"Sabriel" to dość ciężka fantastyka. Nie porównywałabym jej jednak do stylu Tolkiena, ponieważ, jak wcześniej zauważyłam, z założenia miała to być powieść dla nastolatków. Wyszło jednak coś o wiele lepszego niż przeciętna książka dla mało wymagających młodych czytelników. Gdyby nie wprowadzenie do historii Sabriel, która jest osiemnastolatką i bohaterką, z którą młody czytelnik może się szybko utożsamić oraz bardzo okrojonego wątku romantycznego, który sprawiał wrażenie wciśniętego na siłę, to na pewno nie przypięłabym "Sabriel" oznaczenia "dla młodzieży". Takie szufladkowanie nie przejdzie przy okazji pierwszej części serii Starego Królestwa. 

Świat przedstawiony został szczegółowo opisany przez autora. Nie mamy tutaj do czynienia z częstą praktyką wkładania do rzeczywistości nadnaturalnych zdarzeń lub stworzeń przez pisarza czy innego postępowania na skróty. Nix odwalił kawał dobrej roboty, kreując krainę niezwykle oryginalną jak i niebezpieczną.

Sabriel to postać, którą docenią starsi czytelnicy. Rozsądna, choć czasem porywcza, posiada wszystkie cechy idyllicznego wojownika, który występuje przeciw siłom zła. Już nieraz może spotkaliście się z osobą nekromanty, która została trochę pokrzywdzona przez wielu autorów i utożsamiona ze złymi mocami przez swoje niewdzięczne zajęcie. W tej sadze autor przedstawia zupełnie odwrotny obraz nekromanty, który zasługuje na szacunek ze względu na ochronę ludzi przed zmarłymi. 

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy dałabym tę książkę do czytania młodszemu dziecku, ponieważ aż roi się w niej od drastycznych opisów krainy umarłych i samych trupów. Takie upiory są o wiele bardziej realne niż jakieś mityczne stwory i dlatego też powieść jest bardzo mroczna.

Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?

Autor bardzo płynnie łączy wątki, nie zabraknie tutaj dynamiki akcji, ale i emocji. Książka jest bardzo dobra. Legendarny Abhorsen to symbol samotnego rycerza, który jest ostatnią ostoją życia w toczonym przez śmierć królestwie. Tak jak to zazwyczaj bywa przy okazji powieści fantastycznych, "Sabriel" jest pełna mądrości życiowych, wplecionych w treść zupełnie niewymuszenie, które dodają wartości książce. Można powiedzieć, że to utwór o bitwie dwóch wielkich sił, która toczy się na Ziemi od zarania dziejów. Vanitas i vital. Śmierć i życie.


Wasza Ariada :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

31 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce już jakiś czas temu, ale nie byłam do niej przekonana. Ale skoro nie powiela typowych schematów fantasy, z chęcią kiedyś przeczytam ;)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej książce słyszałam wiele dobrego :) Sam pomysł bardzo mi się podoba i mam nadzieję sięgnąć po "Sabriel" w przyszłości. Niestety słyszałam, że "Lirael" jest dużo gorszy :P
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com to

    OdpowiedzUsuń
  3. Również słyszałam o książce. Jednak tyle by było. Mimo to było to wiele pozytywnych opinii i co widzę notkę o tej książce to się zbliżam do capnięcia jej w jakimś sklepie hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już kiedyś o tej książce, więc może kiedyś się skuszę na przeczytanie, skoro widzę same pozytywne opinie :)

    Pozdrawiam :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie jest to typ książek, które lubię. Więc raczej po tą nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, nie wiedziałam, że to taka "stara" książka. A bardzo chcialabym ją przeczytać. Ciekawi mnie czym się wyróżnia pośród powieści dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
  7. niby stara książka ale jeszcze się z nią nie spotkałam...;/ szkoda, ale nic straconego - przeczytam ją teraz, może skoro jestem coraz starsza wywrze na mnie inne wrażenie niż fantasy gdy byłam nastolatką :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie poznam tę postać, wydaję się bohaterką, z którą mogłabym się utożsamiać. Dobrze, że powieść to coś więcej niż "książka dla młodzieży" mam wielką ochotę na jej poznanie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś dla mnie! :)))))) Nie mogę się doczekać kiedy to przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Stara ale jara. Czytałam i jestem nią zachwycona. Przerażająca ale i fantastycznie poruszająca. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tego rodzaju książki, ale nie w wersji dla młodzieży. Swego czasu "napaliłam" się na "Miasto kości" i ledwie doczytałam do końca. Hmm, recenzja zachęca do przeczytania, ale boję się, że jestem na nią troszkę "za duża". Jednak nie przekreślam jej zupełnie, może jednak spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w recenzji podkreśliłam właśnie odwrotną rzecz, czyli to, że książka trafia do targetu odbiorców zdecydowanie starszych niż młodzież, więc nie ma co się obawiać. Miedzy "Miastem kości" a "Sabriel" jest przepaść jakościowa. Oczywiście na korzyść tej drugiej ;)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam mieszane odczucia, ale może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest coś dla mnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Recenzja bardzo mnie zaciekawiła i rozbudziła we mnie chęć przeczytania ‘’Sabriel’’, gdyż uwielbiam literaturę fantastyczną oraz mroczne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem jakim cudem dwudziestoletnia powieść o takiej wyjątkowej fabule nie trafiła jeszcze w moje ręce. ;)

    Nie zaliczam się już do grona beztroskich nastolatek, jednak z tego co przeczytałam, to ta książka skierowana jest raczej do osobników starszych, którym nie straszne są truposze oraz inne efekty paranormalne. ;)
    Zdecydowanie jest to pozycja, która mogłaby mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś nie przekonuje mnie wątek Krainy Śmierci i nekromanty, nie lubię tego typu fantastyki. I zdecydowanie taka książka nie powinna trafić w ręce młodych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie (dosłownie przedwczoraj zamknęłam ostatni tom) przeczytałam całą trylogię o Starym Królestwie, wciągnęła mnie. :) A Sabriel i Lirael natychmiast pokochałam (myślę, że nie da się ich nie polubić ;). Bardzo podobał mi się też brak wątków miłosnych (tych kilku scen w "Sabriel" nie nazwałabym wątkiem).

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka to chyba nie mo0je klimaty. Chociaż żadnym gatunkiem nie gardzę, w każdym można coś ciekawego znaleźć. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)
    Nekromanci :) :) :) Czytam tą książkę w ciemno - to nic, że powieść ciężka i mroczna :)
    Pozdrawiam, Dorota Kalinowska

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurde, nie wiedziałam że te książki są takie stare O.o...
    Serię mam w planach, mam nadzieję, że niebawem uda się te plany zrealizować :). Uwielbiam fantasy, to ten gatunek, który wciąż zaskakuje i chyba nigdy mi się nie znudzi ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  23. Narazie nie sięgnę po nią ale tylko dlatego że nie mam czasu:) Kiedyś na pewno przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdyby nie recenzja to raczej przeszlabym obojetnie obok tej ksiazki. Opis i okladka nie zachecaja. Ale postac glownej bohaterki mnie intruguje. Dorosla fantastyka to cos na co czekalam:D

    OdpowiedzUsuń
  25. moja książeczka już idzie ! dziękuję Nasz Książkowir, gdyby nie Wy, nie wiedziałabym, że taka ksiażka istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolejny raz już czytam bardzo pozytywną opinię na temat tej książki. Chyba będę musiała w końcu ja przeczytać bo widzę, że warto

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie pasuje mi ta kreacja nekromanty, według mnie to cios dla tej klasy postaci. Nie jestem przekonany do tej książki, ale skoro nie jest zbyt młodzieżowa, a ja cenię sobie "ciężkie fantasy"... może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  28. Marzy mi się ta książka, odkąd natrafiłam na nią w internecie. Kocham fantastykę!

    OdpowiedzUsuń
  29. Stoi na stacji lokomotywa, a raczej książka na półce i kwitnie. Ale to tak kwitnie :) Nie mogłam się do niej zabrać. Pamiętam, że trafiłam na nią w antykwariacie, a że książka parę razy obiła mi się o uszy to wzięłam. I stoi... Nie mam ostatni sił na ciężki klimaty, ale po Waszej recenzji widze, ze nie jest tu tak ciężko jak u Tolkiena. Tego bałam się najbardziej. Może więc w następnym rzucie ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Zwróciłam uwagę na te książki ze względu na okładki, i są w kolejności do przeczytania "kiedyś". Doba powinna mieć 48h...

    OdpowiedzUsuń