środa, 29 lipca 2015

Natalia Rose - "Oczyszczanie organizmu dla kobiet. Smukłe, promienne i zdrowe ciało w 4 tygodnie"

Tytuł: Oczyszczanie organizmu dla kobiet. Smukłe, promienne i zdrowe ciało w 4 tygodnie
Autor: Natalia Rose
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 290
Ocena: 7/10

Opis:

Bez względu na to, czy jesteś entuzjastką zdrowego żywienia, nieustannie odchudzającą się grubaską, czy przeciętną zjadaczką chleba, zapewne marzysz o smukłym, promiennym i zdrowym ciele. Możesz to osiągnąć w prosty sposób, wystarczy, że... oczyścisz swoje ciało!

„Zapchanie” komórek i narządów substancjami odpadowymi nagromadzonymi podczas wieloletniego niezdrowego odżywiania, jest przyczyną braku równowagi fizycznej i emocjonalnej. Wpływa także na rozwój niekorzystnych bakterii i drożdżaków, które powodują wzdęcia, wahania nastroju, problemy skórne i nadwagę. Wystarczy pozbyć się złej „materii”z organizmu, a szybko stracisz wagę i skutecznie utrzymasz nową, zredukujesz cellulit, zyskasz jędrne ciało i promienną cerę, polepszysz krążenie i sen, zwiększysz poziom energii, zmniejszysz zmarszczki i wahania nastroju, a cykle menstruacyjne będą łagodniejsze.

Teraz, dzięki oczyszczaniu, możesz schudnąć i uzyskać młodszy wygląd, ciesząc się zdrowymi odpowiednikami ulubionych potraw, przy czym nadal możesz jeść w restauracjach.. Autorka, certyfikowana dietetyczka kliniczna, twórczyni detoksykacji, wprowadzi Cię w jej tajniki.

Gdy wnętrze Twojego ciała zostanie oczyszczone, jego niezwykłe, ukryte piękno, wyłoni się samo!

Recenzja:

Do wszelkiego rodzaju diet podchodzę sceptycznie i z niechęcią. Nie lubię się ograniczać, nie lubię słuchać o szkodliwości czekolady, liczyć kalorii, pilnować dokładnych godzin i czytać etykiet na opakowaniach w supermarkecie (zwłaszcza, że i tak połowy składników nie umiem rozszyfrować). Dlatego do Oczyszczania organizmu dla kobiet Natalii Rose podeszłam raczej z niechęcią i z przekonaniem, że nie skorzystam z zawartych w książce porad. W trakcie czytania trochę zmieniłam nastawienie.

Książka dotyczy diety oczyszczającej organizm, która ma wyeliminować drożdżaki i inne dziwne stworzenia, które zalęgają się w naszych ciałach powodując tycie, pryszcze i inne przypadłości. Chodzi więc o to, żeby wymordować te robale i stworzyć takie środowisko, by się nie zalęgły ponownie. Sposobem na to jest przede wszystkim jedzenie odpowiednich produktów, które nie zakwaszają organizmu. Na przykład cukru i większości owoców. Można za to jeść czekoladę gorzką, dzięki czemu postanowiłam dać szansę teoriom zawartym w książce.

W pierwszej części autorka wprowadza w założenia diety, opowiada o przyczynach takiego odżywiania i efektach, jakich można się po niej spodziewać. Natalia Rose jest wegetarianką i witarianką, ale w opracowanej przez siebie diecie bierze pod uwagę również osoby, które jedzą mięso. Liczę to na plus, bo denerwują mnie dietetycy przekonani, że tylko ich życiowe decyzje są słuszne i koniecznie chcą przekonać o tym innych. Autorka tej książki ogranicza się do wskazania najzdrowszych wyborów również dla mięsożerców.

Druga część zawiera więcej konkretów i tu już właściwie wiadomo czego się spodziewać i co robić. W kolejnych częściach autorka podaje przykładowy scenariusz dnia na diecie, podaje przepisy, omawia grupy produktów dzieląc je na odpowiednie, dopuszczalne i zabronione. Opisuje, jak komponować posiłki i jakich produktów ze sobą nie łączyć. Podpowiada jak radzić sobie z pokusami, ma na to kilka sztuczek. Mówi również o ćwiczeniach i psychicznym wypoczynku, który pomaga wytrwać w diecie. Brzmi świetnie i zgadzam się z większością założeń.

Ciekawe są odniesienia do medycyny. Opisy chorób i ich przyczyn, które można pokonać stosując odpowiedni sposób odżywania, dają do myślenia. Inne podejście do kolejnych etapów życia kobiety jest kolejnym argumentem do zmiany odżywiania. Spróbowałam i po ośmiu dniach schudłam dwa kilogramy, stosując się do części zaleceń. Autorka twierdzi, że należy przyjąć wszystkie zasady, ja uważam jednak że to trudne. Wykluczenie prawie wszystkich zbóż jest w moim przypadku niemożliwe, nie wspominając już o jogurtach. Trudno jest mi też wytrwać z rana po ćwiczeniach pijąc jedynie wodę i sok warzywny, więc wbrew zasadom dojadam coś lekkiego. A mimo tego schudłam.

Nie wiem, czy rzeczywiście pomaga na grzyby i inne choroby, bo według testu zamieszczonego w książce nie mam takich problemów, ale czuję się lepiej. Lekko jakoś. Ale może to tylko radość po lekkiej utracie wagi.

W książce są fragmenty, które brzmią jakoś dziwacznie i nie bardzo wiem, co autorka ma na myśli. Odżywianie światłem i szczotkowanie ciała to trochę wydaje się z kosmosu, jednak w świetle straconych dwóch kilogramów zastanawiam się, czy na jakiś czas nie zrezygnować z jogurtu na śniadanie. Myślę, że warto spróbować. A przynajmniej przeczytać, bo książka zmienia spojrzenie na własne nawyki. Na przykład na pory picia kawy czy jedzenie śniadania. Mimo kilku wątpliwości uważam, że warto zapoznać się z nieco innym podejściem do odżywiania. W niektórych punktach książka może zaskoczyć zgodnością z osobistymi spostrzeżeniami dotyczącymi reakcji własnego ciała na pewne czynniki. Polecam.

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki wydawnictwu Studio Astropsychologii. :)

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie stosowałam żadnych diet i raczej się do nich nie przekonam. ;) Nie podążam ślepo za modą na "fit", jem to co lubię, jednak w umiarze, bo wiadomo, że co za dużo to niezdrowo. ;) Jednak uważam, że detoks organizmu każdemu z nas się przyda, przynajmniej raz na jakiś czas. To głównie za jego sprawą wszelkie nagromadzone toksyny w naszym organizmie zostają wyeliminowane, dzięki czemu możemy poczuć się zarówno psychicznie jak i fizycznie postawieni na nogi. ;)
    Sądzę, że książkę można w wolnym czasie przeczytać, chociażby w celu dowiedzenia się jak taka kuracja oczyszczająca powinna wyglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To coś dla mnie ! Muszę koniecznie przeczytać, może to zmieni mój punkt widzenia, oraz moje, i tak już zdrowe żywienie ;P
    zapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie oczyszczałam organizmu, dlatego tym bardziej by mi się przydała. Pewnie mam tych drożdżaków od groma ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio przerzuciłam się na Chodakowską i po 4 dniach z nią nie chcę nawet słyszeć o smukłości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwolenniczką diet odchudzających nie jestem. Jednak co jakiś czas staram się oczyścić swój organizm z toksyn. Swoją wiedzę czerpałam z Internetu, ale dobrze byłoby mieć pod ręką takie kompendium wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczyszczanie organizmu jest bardzo ważną sprawą i myślę, że ta książka uświadomi to ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, brzmi miejscami trochę jak szamańskie rytuały. Ale skoro działa... Wszak ludzie moczem ponoć łysiny smarują, czemu by więc soków i szczotek nie popróbować... ;)

    OdpowiedzUsuń