niedziela, 10 maja 2015

Agata Christie - "Morderstwo w Orient Expressie"

Autor: Agata Christie
Tytuł: Morderstwo w Orient Expressie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2014
Ilość stron: 264
Ocena: 10/10

Opis:

Po rozwiązaniu sprawy kryminalnej w Azji Herkules Poirot wraca do Europy. Pociąg Orient Express, którym podróżuje, grzęźnie w zaspie śnieżnej. W nocy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z pasażerów. Detektyw Poirot rozpoczyna dochodzenie, a jego podróż zamienia się w śledztwo. Fakty wskazują, że zabójca zajmuje przedział w tym samym wagonie… Czy Poirot zdoła rozwiązać zagadkę morderstwa? Sprawa nie należy do łatwych - każdy pasażer jest podejrzany…



Recenzja:

Kolejna świetna powieść mistrzyni kryminału. Ktoś kiedyś powiedział mi, że Agata Christie to postać mityzowana. Wszyscy przypisują jej same genialne powieści, a tak jak każdy autor miała i swoje gorsze książki, co nie znaczy, że nie umie pisać. "Morderstwo w Orient Expressie" to moim zdaniem jeden z najlepszych jej popisów literackich. 

Scenariusz, który stworzyła autorka stał się inspiracją dla producentów filmowych, a także innych pisarzy sensacji. Grupka ludzi, którzy z pozoru znaleźli się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwym czasie, zamkniętych w odosobnieniu, gdzie nagle zostaje popełniona zbrodnia. Każdy jest podejrzany, a każda poszczególna poszlaka prowadzi do innego rozwiązania zagadki. W tak trudnej sytuacji, która wydaje się nie mieć wyjścia, może poradzić sobie jedynie niezrównany detektyw Herkules Poirot. Myślę, że nie muszę przedstawiać tej postaci, ponieważ w spółce z takimi indywiduami jak choćby Sherlock Holmes czy Panna Marple zajmuje on podium w dziedzinie dedukcji i umiejętności logicznego myślenia. Christie świetnie wykreowała tego bohatera, który jest belgijskim dżentelmenem, biegłym w sztuce savoir vivre'u, jednak nic nie może równać się z jego zamiłowaniem do zagadek. Poirot również fascynuje się psychologią ludzką, co widać doskonale w prowadzeniu przez niego śledztwa. 

"Niemożliwe nie może się zdarzyć, wobec tego pozornie niemożliwe musi być możliwe."

Cechą dobrej powieści jest porządna kreacja bohaterów. Przecież są oni, obok fabuły i języka, głównym elementem utworu. Twórca kryminalny ma moim zdaniem bardzo trudne zadanie, musi przecież stworzyć postaci, które możemy uznać za osoby zdolne do popełnienia zbrodni. Psychologia bohaterów odgrywa bardzo ważną rolę. Christie wie o tym doskonale. Ukazuje zbieraninę tak różnych pod każdym względem osób, że to aż nieprawdopodobne. Jaki w tym miała cel? Nie, żadnych spojlerów, przeczytajcie po prostu książkę!

"Morderstwo w Orient Expressie" to z pozoru typowy kryminał detektywistyczny, jednak przyznam szczerze, że zakończenie jest mocno wstrząsające i tylko wybitny umysł mógłby je tak po prostu przewidzieć. Czy jest ktoś taki na sali? Jeśli tak, to widzę dla Ciebie dwa wyjścia, a więc, albo powinieneś zostać nowym producentem CSI, albo seryjnym mordercą. W każdym razie rozwiązanie zbrodni, z którym spotykamy się w książce, jest naprawdę genialne. Wyznacza nową definicję dobrego kryminału i zwala z nóg.

Zostały już spełnione dwa warunki, które determinują świetną książkę, czyli niekonwencjonalna fabuła oraz realistyczni bohaterowie. Język, czyli trzeci element, w niczym nie ustępuje swoim poprzednikom pod względem dopracowania. Ta książka jest liryczna, mroczna i tajemnicza, a nie brutalna i prymitywna, jak to się często zdarza. "Morderstwo w Orient Expressie" to skondensowana Agata Christie. Pozycja obowiązkowa dla fanów, ale także i dla osób, które docenią kawał doskonałej literatury.

Wasza Ariada :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu 


7 komentarzy:

  1. Agaty Christie jeszcze nie czytałam, ale czuję się zachęcona :).Kryminały dopiero odkrywam za sprawą Sherlocka :).
    Zaczytanego dnia ^^
    http://cityofdreamingbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nabieram coraz więcej ochoty na kontyuowanie przygody z Christie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko jedna z moich ulubionych ksiazek z Poirot, ale tez film, ktory absolutnie uwielbiam. Mowa oczywiscie o wersji ze zdjec z Finneyem. Wersja z Suchetem o dziwo srednio mnie przekonala mimo ze calą serie bardzo lubie, no a jakas telewizyjna wersja dziejaca sie wspolczesnie to byla katastrofa i żenada niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finney rządzi, jego kreacja Piorota była mistrzowska :D

      Usuń
    2. ta'jest! bardzo lubie serię z Suchetem,oglądałem wszystkie części, zresztą w ostatnich dniach znowu 13th street je emituje, ale wersja morderstwa z finneyem byla genialna. absolutnie fantastyczna obsada, swietna muzyka podkreslajaca klimat - mistrzostwo!

      Usuń