sobota, 21 lutego 2015

30-DAY BOOK CHALLANGE: DZIEŃ CZTERNASTY: Książka przerobiona na film i całkowicie sprofanowana



Iwi
Wydaje mi się, że nikt nie zdziwi się, jak powiem, że bardzo nie podobała mi się ekranizacja "Niezgodnej". Książka była milion razy bardziej magiczna - postacie były lepiej przedstawione, cała historia była bardziej sensowna, a emocje były wręcz namacalne. Zabrakło mi tego w filmie, został on bardzo spłycony. 
Takim oto sposobem - jestem zdecydowanie na "nie". Zdecydowanie wymaga on dopracowania. 
Z tego co wiem, niebawem ma się pojawić kolejna część na ekranach i mam ogromną nadzieję, że będzie lepsza od tej, chociaż akurat "Zbuntowana" była według mnie najsłabszym tomem tej trylogii.

Ariada
Trudno mi wskazać książkę, której przeniesienie na ekran byłoby zupełnym koszmarem, ponieważ uwielbiam kinematografię. Jak dla mnie film to taki typ media, który jednak ma w sobie coś magicznego. Każdy film. I tak jak, ostatnio pisałam w Aritime, zazwyczaj nie porównuję książki z wersją filmową. Więc nic nie wskażę.

Dizzy
Może nie jest to najgorsza ekranizacja, ale bez wątpienia jedna z tych, które najwięcej na zekranizowaniu tracą. Pominięto wiele wątków, a fabuła leci do przodu jak szalona. Bez wcześniejszej lektury ciężko byłoby go zrozumieć. Najsmutniejsze jest to, że Miasteczko Salem jest jedną z moich ulubionych powieści Kinga, a tutaj... AGRRRRRRRRRR! 

Iga
Czerwień rubinu - co prawda książka nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, ale film to była totalna porażka, Może dlatego, że to niemiecka produkcja? ]:->


Klaudia
Może nie będę oryginalna, ale podzielam zdanie Iwi, bardzo nie lubię tego filmu i może nawet nie tyle co jako ekranizacji, co jako samego filmu. Nie podobało mi się i nic mojego zdania nie jest w stanie zmienić :)


6 komentarzy:

  1. Mi Czerwień rubinu w postaci książkowej się podobała, filmu nie oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwień rubinu była tak straszna że aż zabawna - nieźle się uśmiałam z przyjaciółką z absurdalności bohaterów odegranych przez aktorów XD Jeśli chodzi o Niezgodną to była całkiem niezła ekranizacja, chociaż mnie bardziej przekonała książka. Według mnie najgorszą filmową adaptacją było Delirium ( niedoszły serial) a najlepszą Miasto kości ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że "Delirium" miało być serialem, to też bym to właśnie to tu dała. Albo "Tajemny Krąg".
      Jak dla mnie "Miasto Kości" nie było też zbyt udaną ekranizacją... albo inaczej - bardzo przeciętną. Książki było o niebo lepsze.

      Usuń
  3. Iga też się właśnie zastanawiałam czy tego nie dać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam żadnego z powyższych filmów :( Po przeczytaniu Niezgodnej na pewno obejrzę ekranizację. Dzięki Wam wiem, żeby nie nastawiać się zbyt optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się ekranizacja Niezgodnej bardzo podobała :). Mam też nadzieję, że kolejne filmy będą dobre, bo papierowe wersje Zbuntowanej i Wiernej zupełnie nie przypadły mi do gustu... A reszty filmów nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń