środa, 22 października 2014

Emily Jane Brontë - "Wichrowe Wzgórza"

Autor: Emily Jane Brontë
Tytuł: Wichrowe Wzgórza
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2014
Ilość stron: 300
Ocena: 8/10

Opis:

Arcydzieło. Romans wszechczasów. Jedyna powieść Emily Bronte.

Niezwykła historia miłości Heathcliffa i Katarzyny. Rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku w Wichrowych Wzgórzach – posiadłości Earnshawów i w Drozdowym Gnieździe – należącym do rodziny Lintonów.

Stary Earnshaw, będąc w Liverpoolu, znajduje i przygarnia małego cygańskiego przybłędę – Heathcliffa. Katarzyna, córka Earnshawa, z czasem przywiązuje się bardzo do przygarniętego chłopca. Jednak jej brat, Hindley szczerze go nienawidzi.

Kiedy Katarzyna poznaje młodego Lintona jest pod jego dużym wrażeniem, godzi się też zostać jego żoną, choć jej serce należy już wtedy do Heathcliffa…




Recenzja:

Zazwyczaj nie czytam książek podchodzących pod klasykę, nie licząc oczywiście lektur. Dlaczego? Wolę bardziej lekkie powieści, przy których mogę przyjemnie spędzić czas i nie muszę zbytnio zastanawiać się nad tym, co oznacza dane słowo/dany fragment. Są jednak treści, które wypadałoby, wręcz należałoby, znać. Takim przykładem są oczywiście "Wichrowe Wzgórza". Na ich temat mogę powiedzieć w skrócie - kto nie czytał, niech żałuje. 

"Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego."

Cała fabuła skupia się na Cathy i Heathcliffowi - dziewczynce z dobrego domu i przygarniętym, młodym, cygańskim, chłopcu. Jest to klasyczna powieść o namiętności i miłości silniejszej niż życie i śmierć. Akcja rozgrywa się na wrzosowiskach w północnej Anglii. I chociaż po raz pierwszy została opublikowana ona w 1847 roku, to dalej potrafi doprowadzić czytelnika do emocji takich jak wzruszenie, żal i rozpacz. 

"Nie umiem tego wyrazić, ale z pewności każdy człowiek zdaje sobie sprawę, że istnieje cześć nas samych gdzieś całkowicie poza nami..."

Nawet, jeżeli bardzo spodobała mi się zaprezentowana historia, a tłumacz spisał się niesamowicie dobrze, to nie potrafiłam polubić żadnego z głównych bohaterów. Zdecydowanie bardziej byłam w stanie docenić służącą, której sylwetkę przybliżę już za moment. 
Wydaje mi się, że nie jest to jednak nic dziwnego - Cathy była bardzo rozpieszczoną dziewczyną, której bardziej zależało na bogactwie niż na miłość, a Heathcliff był bardzo impulsywnym młodzieńcem, który nie potrafił dostosować się do żadnej zasady (może z racji tego, co przeżył?).

"Mogłabym go zabić, a on, nawet konając, nie pomyślałby o zemście."

Narratorem tej pozycji jest Lockwood - mężczyzna, który wprowadza się do Drozdowego Gniazda. Bardzo chce poznać on historię dwóch rodzin: Lintonów i Eastshawów, a w szczególności pragnie on poznać tajemnicę historii Heathcliffa. Z przeszłością tych rodów zapoznaje go Ellen Dean - służąca, która jest bardzo dobrze z nią zaznajomiona, z racji tego, że była naocznym świadkiem wszystkiego, co się tam działo.

"Nasze dusze są jednakowe, niezależnie od tego, co w nich tkwi."

Uważam, że autorka naprawdę wspaniale pisze. Wydaje mi się jednak, że jak na pierwszą połowę dziewiętnastego wieku, napisała ona coś bardzo brutalnego, coś pełnego mrocznych emocji i szaleństwa. Uważam, że jest więc to swego rodzaju powieść przełomowa, przekraczająca granice i mająca wręcz za zadanie zszokowanie odbiorcy (już sobie wyobrażam, jak reagowały na to osoby z jej otoczenia, kiedy książka ta została opublikowana!). 

"Jeden chwycił się rozpaczy, drugi nadziei. Każdy wybrał swój własny los i otrzymał to, na co zasłużył."

Bardzo podoba mi się okładka do tej pozycji - jest skromna, prosta, idealnie pasuje ona do książki klasycznej. Mam nadzieję, że nie tylko ja docenię ten fakt...

"Czasami litujemy się nad ludźmi, którzy nie mają litości ani dla siebie, ani dla innych"

O tej książce jest bardzo głośno - nic dziwnego, to przecież arcydzieło! Pragnę więc powiedzieć, jeżeli ktoś o tym jeszcze nie wie, że do tej powieści powstało parę ekranizacji, radzę porozglądać się po internecie i obejrzeć je zaraz po przeczytaniu (tak, ja też planuję się za to zabrać, żeby zobaczyć, jak te wszystkie uczucia uchwycono w obiektywnie kamery).

"Masz serce i nerwy, tak samo jak twoi bliźni. Dlaczego starasz się to ukryć? Twoja duma nie oszuka Boga. Kusisz go, żeby cię doświadczał, dopóki się nie ukorzysz."

Zachęcam, polecam, i nie mam pojęcia, co mogę jeszcze powiedzieć, abyście się zapoznali z tą treścią. Jeżeli chcecie spędzić czas przy naprawdę niesamowitej książeczce - nie czekajcie ani chwili i sięgajcie śmiało po "Wichrowe Wzgórza". Nie będziecie żałować!

Pozycję tę dostałam od Wydawnictwa MG.


9 komentarzy:

  1. Owa powieść to moje "must read". Od długiego czasu czeka na mojej półce, co powoduje u mnie nieustanne wyrzuty sumienia... muszę nadrobić zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, jak ja to dawno temu czytałam.
    Zapada w pamięć. Cytaty - nieśmiertelne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się z tą powieścią zapoznać, od dawna mam ją w planach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj, zazdroszczę.. ostatnio mam wielką ochotę na książki Bronte i to na jakąkolwiek! Ale na razie kolejka u mnie jest strasznie długa, wiec muszę poczekać...

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w ebuczku, który generalnie idzie kupić za kilka zł, bo to już klasyka literatury, ale... To piękne wydanie chętnie bym do swoich rąk przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka ta patrzy na mnie z regału i wrzeszczy głosem Heathcliffa: weź mnie wreszcie przeczytaj! Tak też uczynię w najbliższym czasie, nie ma innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem, żeby to była moja ulubiona książka z dorobku sióstr, ale niewątpliwie warto się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ją w oryginale, bo była to moja lektura na studiach i zanim się za nią zabrałam podchodziłam do tego trochę jak do czytania lektur w szkole średniej, wręcz mnie odpychało ;) Ale jak już zaczęłam czytać to strasznie się wciągnęłam w tą historię i lubię do niej wracać :)

    OdpowiedzUsuń