środa, 3 września 2014

Licia Troisi - "Marzenie Talithy"

Autor: Licia Troisi
Tytuł: Marzenie Talithy
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 2012
Ilość stron: 408
Ocena: 9/10

Opis:

Nashira jest światem, w którym powietrze jest niezwykle rzadkim dobrem. Jego jedynym źródłem są ogromne drzewa znajdujące się w całym imperium Talarii. 
To w cieniu tych gigantycznych drzew toczy się życie ludzi, którym antyczny dogmat zabrania bezpośredniego patrzenia na niebo i jego dwa słońca. Właśnie tak żyła do tej pory Talitha, córka hrabiego Królestwa Lata, dopóki niespodziewana śmierć ukochanej siostry nie zmusiła jej do wstąpienia do klasztoru. 
Ale Talitha jest wojowniczką i klasztorne życie, wraz z jego wszystkimi intrygami i zakazami, to nie dla niej. Jej przeznaczeniem jest miecz, dlatego razem z wiernym sobie niewolnikiem Saiphem planują ucieczkę. Dziewczyna jeszcze nie wie, że zakonnice strzegą pewnej tajemnicy: świat zmierza ku zagładzie, a zagrażające mu zło wkrótce przemieni każdą rzecz w ogień. 
Tylko jeden człowiek, ukrywany i więziony pod zarzutem rozpowszechniania herezji, wie, jak można temu zapobiec. W tym wszechświecie, tak wyraźnie podzielonym na niewolników i ludzi wolnych, na wiarę i wątpliwość, na prawdę i zaściankowość, Talitha musi odbyć podróż aż do najzimniejszej krainy Talariii i znaleźć odpowiedź, która może uchronić Nashirę przed unicestwieniem.

Recenzja:

Licia Troisi jest jedną z moich ukochanych pisarek fantasy. Naszą czysto literacką przyjaźń zapoczątkowały znakomite Kroniki Świata Wynurzonego, a więź między nami wzmocniły Wojny Świata Wynurzonego (ach, to zamiłowanie do łotrzyków!) i Legendy Świata Wynurzonego - równie rewelacyjne, jak ich poprzedniczka. Pierwszy tom Królestw Nashiry, Marzenie Talithy, pochłonęłam z furiackim zapałem, nie opuszczając tego świata ani na chwilę - nawet teraz mam wrażenie, że wciąż w nim bytuję...

Zastanawiam się, czy potraficie wyobrazić sobie świat, w którym w wielu miejscach brakuje powietrza, rzeki i strumienie wysychają, upały stają się przytłaczające, a wśród biedniejszych panuje głód? Biorąc pod uwagę globalne ocieplenie, stale powiększającą się dziurę ozonową, masowe wycinanie lasów deszczowych, można by wziąć moje pytanie retoryczne za nasz współczesny, ekologiczny terkot, jednakże to jest rzeczywisty świat Nashiry - takim znają go mieszkańcy i stopniowo poznaje główna bohaterka. Bowiem Talitha trzymana jest niemalże pod całkowitym kloszem przez ojca hrabiego (bynajmniej nie z troski, a traktowania jej jako pionka w grę o władzę), a jedyną przyjemnością jaką czerpie z życia są treningi w Gwardii i czas spędzany wspólnie ze swoim niewolnikiem, Saiphem. Iskierką w jej życiu jest również więź z siostrą, ukazana w równie seraficzny, jak i dramatyczny sposób.

(...) Sięgnęła pod gorset i wyciągnęła rzemyk, na którym wisiał kamień o nieregularnym kształcie, z wyraźnie przeciętą krawędzią. Znalazły go lata temu w ogrodach pałacu. Był bardzo ciekawy, wyglądał, jakby składał się z dwóch identycznych części, złączonych ze sobą jednym bokiem.
- Jest taki jak my - powiedziała wtedy jej siostra, trzymając go w dłoni i pokazując jej. - Dwie połówki całości.
To ona go przepołowiła i w każdej części zrobiła dziurkę.
- Jedna część będzie dla mnie, a druga dla ciebie. Za każdym razem, kiedy będziemy czuły się samotne, popatrzymy na niego i przypomnimy sobie, że zawsze mamy siebie. 

Niestety, jak sam opis książki zdradza, siostra Talithy umiera, a bohaterkę wbrew jej woli ojciec wysyła do Zakonu, który... ma dwa oblicza. Ośmieliłabym się nawet stwierdzić, że - jeśli chodzi o zachowanie większości Sióstr - przypomina nasz kościół katolicki, a konkretnie księży; przykazania swoją drogą, myśli i ciała inną ścieżką. Jak pewnie domyśliliście się, niechęć Talithy do Zakonu w ten sposób wzrasta i postanawia jak najszybciej stamtąd zniknąć. Oczywiście, wraz ze swoim towarzyszem.

Talitha pod wieloma względami przypomina mi bohaterki z pozostałych powieści autorki. Zamiłowanie Nihal do miecza i smoków (Kroniki Świata Wynurzonego), buntowniczość Dubhe i jej talent do pakowania się w kłopoty (Wojny Świata Wynurzonego), prostoduszność i poczucie obowiązku Adhary (Legendy Świata Wynurzonego) - to wszystko w połączeniu daje nam niemalże pełen obraz głównej postaci Królestw Nashiry. Tak naprawdę, jedyną indywidualną cechą Talithy są jej szlacheckie korzenie. Jednakże, czy jest to wadą powieści? W moim odczuciu absolutnie nie - wspaniale było poczuć ducha postaci, które pokochałam, aczkolwiek liczyłam na odrobinę większą kreatywność pani Troisi.

Wracając do ogólnego zarysu powieści, to działanie świata Nashiry przedstawione jest w fenomenalny sposób. Króluje tutaj niepowtarzalny klimat, natura pełna jest niespodzianek, a i ustrój oraz warstwy społeczne ukazane są w bardzo interesujący sposób. Również motyw rasy niewolników jest kapitalnie rozbudowany i myślę, że to właśnie on zaintrygował mnie najbardziej, a w szczególności stopniowo wybuchające wśród nich powstanie (nie będę kryć, że to sprawka Talithy i Saipha). Używanie magii za pomocą Powietrznych Kamieni, działanie Talarethów (gatunek rozłożystych drzew na Nashirze, wytwarzające powietrze) również zasługują na uwagę - równie mocno, jak krwawe i smutne obrazy, których nie brakuje w Marzeniach Talithy.

 - Nadzieja nigdy nie jest głupia - stwierdziła poważnie Dynaer. - To wszystko, co pozostaje ludziom takim jak my. Nadzieja zmienia życie, daje siłę temu, kto nie ma nic innego.

Ponadto, z cech bardziej estetycznych, każda cześć książki (a jest ich dokładnie trzy) poprzedzona jest zajmującymi zapiskami z samej Nashiry, a barwna okładka sprawia, że ciężko przejść obok niej obojętnie, prawda?

Pierwszy tom Królestw Nashiry, Marzenie Tahality, polecam miłośnikom fantasy oraz twórczości samej autorki. Mimo, że Talitha przypomina inne bohaterki pisarki, to jestem pewna, że w kolejnych częściach pokaże ona swój własny, zupełnie odrębny, charakter, chociaż - mówiąc szczerze - liczne zwroty akcji, tajemnice godne detektywistycznych powieści i rozbudowany świat Nashiry, wynagradza wszystko, a frapujący epilog sprawia, że ciężko nie sięgnąć po kolejny tom!

6 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy bardzo zbliżone odczucia względem tej powieści. Autorka naprawdę doskonale się spisała i mam nadzieję, że w kolejnym tomie również utrzymała ten poziom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie wyglada, choć nie znam autorki ;) Ale kojarzę jej inne serie, przynajmniej z widzenia na półce w księgarni. Może się kiedyś skuszę na Nashirę, bo wydaje mi się, że to całkiem nieźle dopracowane fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jakby to było dziś jak z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy Talithy. Strasznie mi się podobała, ale niestety nie poznałam innych części ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Po okładce spodziewałabym się raczej jakiegoś taniego fantasy,a tu takie zdziwienie iż jest do dobra powieść, na pewno warta zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie tą tematykę, ale w małych ilościach. To dla mnie za duzo.

    OdpowiedzUsuń