środa, 21 maja 2014

Gaja Kołodziej - "Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji"

Tytuł: Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji
Autor: Gaja Kołodziej
Wydawnictwo: Literary Art Institute
Rok wydania: 2013
Ocena: 7/10

Opis:

 Kulisy pracy w stacji telewizyjnej, brutalna prawda o aktorstwie i mediach, ciągłe intrygi, wypadki i zamachy na życie, arkany śledztwa policyjnego, wątek romantyczny i szaleństwo na pograniczu obłędu.

 Recenzja:

Jak wiele małych dziewczynek marzyło, by zostać księżniczką? Ile z nich wyobrażało sobie wspaniałe bale i piękne suknie, księcia na białym koniu, który porwie je w ramiona i odjedzie z nimi w stronę słońca?
Nadia Zalewska dostała swoją szansę. Po tym jak wyrzucono ją ze szkoły aktorstwa, była zmuszona poszukać pracy. Jej babcia to autorka serii książek o Księżniczce, które zyskały wielką popularność. Gdy telewizja &TV ogłosiła casting na Księżniczkę, Nadia, przyciśnięta do muru, zgłosiła się na niego i… wygrała. Podpisała umowę i oficjalnie stała się Księżniczką. Kariera w telewizji - ponownie, która z dziewczyn o tym nie marzyła? Ale jak się okazuje, praca na planie nie jest spełnieniem marzeń.
Niekończące się sesje zdjęciowe, brak jakiejkolwiek prywatności, niechęć ze strony pracowników – to te mniej znaczące problemy. Jeśli dorzucić fakt, że wszyscy traktują cię bardziej jak mebel niż żywą osobę, praca w telewizji traci swój urok. Nadia musi dodatkowo mierzyć się z tajemniczym adoratorem-psychopatą i serią ataków na swoje życie. Pewnie niejedna na jej miejscu rzuciłaby to w diabły, ona jednak pozostaje Księżniczką do końca.
Męski bohater. Sebastian Czartolewski – szef ochrony na Zamku Dostojników Królewskich, gdzie zamieszkała bohaterka po podpisaniu umowy i gdzie kręcono większość z ujęć. W ich przypadku sprawdza się powiedzenie „kto się czubi, ten się lubi”. Choć wynik starcia tych dwojga był łatwy do przewidzenia, z przyjemnością obserwowałam uczucie, które się między nimi rozwijało. Sebastian jest porywczy, impulsywny, czasem chamski, ale ma również „jasną” stronę charakteru. No i siedmioletnią córkę, która ubóstwia Księżniczkę. Co połączy go z Nadią? Sami musicie się przekonać.
Główna bohaterka nie jest postacią pasywną. Zmienia się w trakcie książki, a obserwowanie jej przemiany, tego, jak uświadamia sobie, że sama doprowadziła się do sytuacji, w której się znalazła, jest równie fascynujące, co obserwowanie uczucia kwitnącego pomiędzy nią a Sebastianem.
Teraz trochę o tym, czego mi brakowało. Chyba chciałbym usłyszeć coś więcej o samej Księżniczce – tej książkowej. Nadia podpisała kontrakt z telewizją, ale de facto nie grała, przez większość czasu robiono jej zdjęcia. W niektórych momentach nie podobało mi się też jej zachowanie, ale na to już nic nie mogę poradzić.
Podsumowując: Księżniczka to książka, która rozwieje wszelkie złudzenia osób, którym wydaje się, że praca w telewizji jest wspaniała. Na dodatek mamy elementy kryminalne i oczywiście wątek romantyczny. Warto poświęcić czas na przeczytanie Księżniczki, odwdzięczy nam się kilkoma miło spędzonymi godzinami.
Bardzo dobra książka, polecam.

6 komentarzy:

  1. Ja również niezywkle miło wspominam tę lekturę i bardzo dobrze się bawiłam w trakcie jej czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada, ale okładka jest niezbyt... Tak, wiem, że do znudzenia czepiam się tych okładek, ale pod tym względem jestem maniaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, popieram, okładka zdecydowanie odstrasza:) Ale sama historia, może być całkiem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się ciekawa ;) jeśli znajda ją w bibliotece to chętnie wypożyczę
    jaiswiatus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. to mogłaby być świetna odskocznia od książek, które zwykle czytam. Nie spotkałam się jeszcze z powieściami w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń