czwartek, 14 listopada 2013

Sophie McKenzie - "Więzy krwi"


    Autor: Sophie McKenzie
Tytuł: Więzy krwi
Wydawnictwo: Wydawnictwo Akapit Press
Data wydania: 2010
Ilość stron: 450
Ocena: 10/10

Opis:

Kiedy Theo odkrywa, że jego ojciec, uchodzący za zmarłego, jednak żyje, podejmuje decyzję, by go odnaleźć. Trop prowadzi do zakompleksionej Rachel borykającej się z wieloma problemami. Dziewczyna musi radzić sobie z rodzicami, którzy nieustannie porównują ją do jej dawno zmarłej idealnej siostry. Kiedy Rachel i Theo zostają zaatakowani przez RAGE – stowarzyszenie ekstremistów występujące przeciwko inżynierii genetycznej – z pomocą przychodzą im nieznajomi, którzy zabierają ich do tajemniczego miejsca. Tam Rachel i Theo odkrywają swoje prawdziwe oblicza. Ujawniona zostaje ich prawdziwa tożsamość, która miała wpływ na ich przeszłość, zaważyła na teraźniejszości oraz zmieni całe ich przyszłe życie…

Recenzja:

Theo i Rachel żyją nie wiedząc o wzajemnym istnieniu. Kiedy jednak dochodzi do ich spotkania, uruchamiają lawinę...

Niepozorna okładka, powiedzmy sobie szczerze: nie zachwyca. Pewnie dlatego zdecydowałam się wypożyczyć tę powieść z biblioteki. Wiedziałam, że świetna historia nie potrzebuje wspaniałej oprawy garficznej. Nie pomyliłam się. Książka jest po prostu świetna! Nie można się od niej oderwać. Tematem przewodnim jest genetyka. Znienawidzony przez uczniów dział biologii. Kariotyp, genotyp, fenotyp... kto by to wszystko zapamiętał? Ale tutaj nie znajdziecie nudnej i kosmicznie brzmiącej teorii. "Więzy krwi" przedstawiają historię dwojga z pozoru zwykłych nastolatków. Tak naprawdę są oni całkowicie niezwykli. Nie powiem Wam, kim są, tego musicie dowiedzieć się sami.

Krok po kroku historia się rozkręca. W 450 stronach powieści jest opisana fascynująca i niebezpieczna historia.

Postacie są naprawdę świetnie wykreowane. Każda z nich jest barwną i posiadają swój charakter. Mogłabym każdego z nich opisać jednym kolorem, a połączeni tworzą feerię barw.
Widoczne są także zmiany widoczne w bohaterach.

W książce nie barkuje momentów wzruszających, jak i przerażających, a także mętliku, kiedy czytelnik już sam nie wie, co powinien myśleć na dany temat i tylko z niecierpliwością przerzuca kolejne kartki.
Język jest dość prosty w odbiorze, ale nie jest typowy dla powieści młodzieżowych nastawionych na całkowity brak wysiłku intelektualnego.

Uważam, że naprawdę warto się zapoznać z "Więzami krwi". On tej książki tak naprawdę zaczęła się moja fascynacją Sophie McKenzie. Przeczytałam prawie wszystkie jej książki i o każdej mogę powiedzieć, że wspominam ją miło. Autorka potrafi napisać książkę o podchodach miłosnych dwojaga ludzi, przedstawić ją oczami chłopaka i nie zanudzić nas na śmierć, a wręcz przeciwnie - zaciekawić! Sięgam po wiele książek, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi, tylko widząc, że pani McKenzie jest autorką. Uwielbiam jej styl i to, że jej wersja książki młodzieżowej nie jest odmóżdżaczem.

Reasumując, gorąco polecam "Więzy krwi"! :)

Wasza Ariada :)

4 komentarze:

  1. O mammmomm!!! Muszę no muszę przeczytać tę książkę!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż okładka nie przyciąga, ale Twoja opinia wręcz przeciwnie więc chętnie przeczytam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. już kiedyś miałam ochotę na ten tytuł... widać miałam nosa ;D trzeba będzie sobie więzy krwi zorganizować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam i jest świetne ;) Druga część - Okup już zamówiona :3

    OdpowiedzUsuń