wtorek, 10 września 2013

Alloma Gilbert - "Ocal mnie od złego"

Autor: Alloma Gilbert
Tytuł: Ocal mnie od złego
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2012
Ilość stron: 320
Ocena: 6/10

Opis:

Kiedy byłam małą dziewczynką, wierzyłam w to, co ciągle mi powtarzano: że jestem zła i zasługuję na tortury, bo jestem dzieckiem szatana...
Alloma Gilbert była jedną z ofiar fanatyczki religijnej, która zadawała swoim adoptowanym dzieciom ogromne cierpienie. Książka Gilbert to poruszająca i niezwykle szczera opowieść o drodze z piekła do normalności. 

Recenzja:

Kupiłam tę książkę, ale do końca nie byłam przekonana czy chcę ją przeczytać. Wcześniej już trochę słyszałam o tej historii stąd moje obawy. Kiedy już zapoznałam się z książką pojawił się kolejny dylemat, czy podjąć się recenzji. Stwierdziłam jednak że na takie historie powinno się zwracać uwagę i o nich mówić.
Nie mnie jednak jest oceniać fabułę, ponieważ jest to historia prawdziwa napisana przez osobę która ją przeżyła.

Panią Gilbert wspierała Corrinne Sweet, która jak czytamy w podziękowaniach, ożywiła słowa Allomy i pomogła w napisaniu tej książki. Mimo to, dalej każde słowo jest przepełnione emocjami ponieważ bohaterka przeżywa swoją dramatyczną historię od nowa.

Książkę musiałam przeczytać na dwa razy, ponieważ nie dałam rady przeczytać tych wszystkich wydarzeń w jednym ciągu. Może jestem trochę za wrażliwa, ale dla mnie to za dużo jak na jeden raz. Jestem zdruzgotana tym że takie coś mogło stać się na prawdę. Zupełnie inaczej bym podeszła do tej książki wiedząc że jest to zwyczajna fikcja literacka.

Jeśli miała bym oceniać jak książka została napisana, to myślę że poprawnie. Ni mniej ni więcej. Wydarzenia które są mało istotne lub non stop się powtarzają, są uogólnione, a sama autorka opisuje tylko to co najważniejsze, za co ogromny plus.

Tortury i kary opisane w tej książce są po prostu okropne. Zastanawiam się kim trzeba być żeby wymyślić takie coś, a co dopiero stosować.

Po zakończeniu lektury, poczytałam trochę w Internecie na temat tej sprawy. Co najgorsze, okazało się że nie jest to przypadek odosobniony. Jest wiele innych ludzi którzy byli tak traktowani. Ich oprawcy byli przeróżnych wyznać, więc nie jest powiedziane że jedna konkretna religia tak a nie inaczej traktuje dzieci. 
Ta książką pokazuje także, obojętność ludzi na to co dzieje się wokół nich. Było wiele oznak tego że w tym domu dzieją się złe rzeczy, jednak mimo kilku drobnych interwencji sytuacja nie została zauważona. A może po prostu ludzie wmawiali sobie że nie chcą tego widzieć, bo to ich nie dotyczy.

Moim zdaniem warto jest się zapoznać z tą pozycją i uświadomić sobie, że w okół nas może dziać się coś nie dobrego i w razie potrzeby zareagować. Bo jak widzę po tej książce, niejednokrotnie, specjalne nie zwracanie uwagi na to co się dzieje jest nierzadko przyzwoleniem na dzianie się tego zła dalej.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia

3 komentarze:

  1. Widzę zmiany w szablonie. Przez chwilę się zastanawiałam czy na właściwy blog trafiłam. Opowieści o dzieciach są dla mnie bardzo trudne w lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spodziewałam sie nieco bardziej pozytywnej recenzji, poniewaz mam ja na mojej polce i oczekuje czegos na prawde mocnego.

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda - łatwiej czyta się takie powieści, wiedząc, że to jedynie fikcja literacka. Niestety na świecie codziennie zdarzają się tak okropne sytuacje, o których możesz przeczytać w "Ocal mnie od złego". Akurat tej powieści jeszcze nie czytałam, ale mam ją na półce. Bardzo często sięgam po literaturę faktu, gdzie większość książek porusza problem znęcania się nad dziećmi. Jest to niezwykle drażliwy i trudny temat, ale trzeba o tym mówić, aby uwrażliwić innych na krzywdę, jakiej doznają bezbronne istoty.

    OdpowiedzUsuń