piątek, 22 listopada 2013

Leonardo Patrignani - "Wszechświaty"

Autor: Leonardo Patrignani
Tytuł: Wszechświaty
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2013
Ilość stron: 272
Ocena: 10/10

Opis:

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

Recenzja:

Alex i Jenny mieszkają w różnych zakątkach świata, on we Włoszech, a ona w Australii. Obydwoje komunikują się za pomocą... umysłu. Posiadają zdolności paranormalne, które pozwalają im mimo dużej odległości słyszeć swoje głosy. W miarę jak ich "spotkania" stają się częstsze, upewniają się w świadomości, że obydwoje istnieją naprawdę, a co za tym idzie chcą się spotkać. Alex postanawia odwiedzić Jenny, którą jest tak bardzo zafascynowany. Jego odważny krok pociągnie za sobą lawinę zdarzeń, które doprowadzą do prawdziwej katastrofy...

Jenny i Alex są w tym samym miejscu. Oboje obok latarni na tym samym molo, a jednak gdzie indziej. Oddaleni od siebie o miliony lat świetlnych, w innych wszechświatach...

Okazuje się, że ta para nastolatków jest niezwykła. Mogą komunikować się między swoimi wszechświatami, czego nikt inny nie umie. Mogą zatem także podróżować. Wystarczy cofnąć się w przeszłość, aby rozjaśnić przyszłość.

"Wszechświaty" dołączą do listy moich ulubionych książek. Teraz panuje tzw. "faza na światy postapokaliptyczne". Każdy autor chce stworzyć jakąś alternatywną rzeczywistość, najlepiej przerażającą i szokującą. Tym, którym udaje się wykreować ciekawą i niebezpieczną historię tworzą prawdziwe perełki. Należą do nich np. "Igrzyska śmierci", "Angelfall", a teraz także "Wszechświaty".

Autor cudownie przedstawił nam różne rzeczywistości i wprowadzał ciekawe zwroty akcji. Kulminacja faktów i prawdziwy wybuch adreanliny występuje na końcu powieści. Początek troszkę wolno się rozwija, ale to nie razi tak bardzo.

Całkowicie oczarowała mnie ta książka i długo o niej nie zapomnę, więc muszę dać najwyższą notę. ;)

„To,co się wydarzyło,ciągle się jeszcze dzieje.”

Wasza Ariada :)

6 komentarzy:

  1. Zawze interesowała mnie ta książka. wydaje się bardzo fajna : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ostatnio - podobała mi się, nie zachwycałam się nią jakoś szczególnie, ale była to miła lektura. Obecnie czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczekam, aż pojawi się w bibliotece, i wypożyczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest cudowna. Pewnie kiedyś sięgnę po tę powieść. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Muszę koniecznie, ale to koniecznie przeczytać! Zapowiada się naprawdę niesamowicie :) A historia głównych bohaterów i jej zakończenie bardzo mnie intryguje

    OdpowiedzUsuń